Reklama

Reklama

Artur Szpilka chce obnażyć błędy mistrza świata

Artur Szpilka (19-1, 14 KO) - podobnie jak wielu kolegów po fachu, nie do końca jest przekonany co do umiejętności Deontaya Wildera (34-0, 33 KO), mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC. Polak nie ukrywa nawet, że bardzo chciałby takiego spotkania w niedalekiej przyszłości.

Szpilka w nocy z piątku na sobotę polskiego czasu skrzyżuje rękawice z Yasmany Consuegrą (17-1, 14 KO). Amerykanin natomiast do drugiej obrony pasa WBC przystąpi 26 września.

"Porażka z Jenningsem to było coś najlepszego co mogło mnie wówczas spotkać. Ta porażka mnie obudziła z letargu. Przyleciałem tu do Ameryki, gdzie trenuje się najlepiej. Teraz jestem gotów by walczyć na galach z cyklu PBC. Cieszę się z kontraktu z Alem Haymonem i z tego, że tu jestem" - powiedział Szpilka i jak zwykle szybko opowiedział o swoich planach i ambicjach.

"Po tym zwycięstwie chciałbym spotkać się z wygranym z głównej walki tego wieczoru, czyli Cunninghamem bądź Tarverem. Taki pojedynek mógłby być eliminatorem do tronu WBC. Mistrzem świata WBC jest Wilder, lecz on popełnia dużo błędów i ma sporo słabości. Potrafi co prawda bardzo mocno uderzyć, jednak marzy mi się taki pojedynek. Obnażyłbym wszystkie jego niedociągnięcia" - stwierdził popularny "Szpila".

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama