Reklama

Reklama

Adamek: Nie czuję strachu przed Chambersem

"Nie odczuwam strachu przed najbliższą walką. Gdyby tak się działo, to znaczy, że trzeba kończyć karierę" - mówi w rozmowie z "Boxingnews.pl" najlepszy polski pięściarz Tomasz Adamek. Popularny "Góral" opowiada o przygotowaniach do pojedynku z Eddie Chambersem, który odbędzie się już 16 czerwca w Prudential Center w Newark.

Jak przebiegają przygotowania do walki z Eddie Chambersem?

- Wszystko w porządku, jest tak jak zaplanowaliśmy. Obóz był dobry, jestem dobrze przygotowany do walki z nim.

Czy razem z trenerem wprowadziliście nowe elementy treningowe przed walką z Chambersem?

- Roger na każdym obozie przekazuje mi wiedze jaką ma i każdego dnia czegoś się uczę. Teraz kontynuujemy to, co zaczęliśmy 2 lata temu.

Odczuwasz jakiś strach przed tą walką? Adamek znów pewnie zapełni Prudential Center.

- Strachu nie odczuwam. Jeżeli zacznę odczuwać strach to znaczy, że trzeba kończyć karierę. Według mojej opinii jestem gotowy na wielką wojnę.

Reklama

Eddie Chambers zapowiada, że podczas walki z tobą będzie znów dysponował szybkością, którą pamiętają kibice. Tomasz Adamek będzie szybszy niż Chambers?

- Ja mam walczyć po swojemu. Mam być szybki i taki jestem na treningu, jeżeli będę taki w walce i będę robił swoje czyli to, co robiłem w ostatniej walce to wygram ten pojedynek. Szybkość, determinacja i serce do walki to jest to, co pokażę w walce z Eddie Chambersem. Będę chciał udowodnić, że jestem lepszym pięściarzem.

Amerykanin jest podobnego wzrostu do ciebie. Uważasz, że dzięki temu łatwiej będzie ci się z nim walczyło?

- Wzrost to nie jest wszystko. Zobaczymy jak się zaprezentuje Eddie Chambers, jak będzie chciał walczyć i co pokaże. Postaram się dostosować i oszukać go, być mądrzejszym w ringu, inteligentniejszym. Boks to nie tylko walka, ale także głowa gdzie trzeba myśleć jak oszukać przeciwnika, jego celne ciosy i wygrać walkę.

Ile walk Chambersa oglądałeś i jaka będzie taktyka na ten pojedynek?

- Taktyka jest zawsze taka, aby wygrać walkę. Na to jestem przygotowany. Oglądaliśmy z Rogerem wiele walk Chambersa i znamy go doskonale.

Masz już za sobą przetarcie po walce z Kliczko. Teraz na spokojnie jak uważasz, jakie błędy popełniłeś w pojedynku z Witalijem?

- Błędy zawsze się popełnia. W walce nie byłem sobą. Trzeba było wrócić na salę i trenować dalej. Błędy z walk trzeba wyciągać.

Twój trener stwierdził, że zbyt późno przylecieliście do Polski i nie miałeś czasu się zaaklimatyzować. Zgodziłbyś się z tym?

- Byłem wolny, a taki nie jestem. Coś się nie zgrało. W Stanach przed przylotem byłem szybki, a w Polsce już nie. Nie szukam wymówek, przegrałem. Dostaliśmy lekcje, a wnioski trzeba wyciągać na przyszłość.

Roger twierdzi, że na walkę z Kliczko było za wcześnie. Czy teraz z perspektywy czasu zgodzisz się z tym twierdzeniem i czy wiedząc jak potoczy się ten pojedynek zgodziłbyś się na to wyzwanie?

- Dostaliśmy taką szansę i z tej szansy skorzystaliśmy. Była porażka i trzeba było wrócić na salę, aby udoskonalać swoje umiejętności po to, żeby dostać jeszcze jedną szansę w swoim życiu.

Czy pojedynek z Chambersem traktujesz jak eliminator do pojedynku z kolejnym z braci Kliczko?

- Zobaczymy, co będzie. Jeżeli wygram to na pewno przybliżę się do walki o pas.

Jakie są szanse na to, że ponownie pojawisz się w ringu w walce o tytuł mistrza świata? Ostatnio wiele mówi się o twojej walce z Alexandrem Povetkinem. Portfel chciałby taki pojedynek zorganizować w Polsce. Masz jakieś informacje na ten temat?

- Dzisiaj nie myślę o walce o mistrzostwo świata. Myślę o walce 16 czerwca to jest mój cel i na tej walce się skupiam.

Do wagi ciężkiej wybiera się twój stary kolega Steve Cunningham. Widziałbyś się w rewanżowym pojedynku z tym pięściarzem?

- Z każdym można walczyć, bo przecież to jest biznes. Czas pokaże, czy spotkamy się jeszcze w ringu.

Jak reagujesz na próby promocji innych zawodników na twoim nazwisku? Ostatnio w zasadzie na każdego newsa o twojej osobie wypowiada się Artur Szpilka.

- Nie odnoszę się, bo to mnie nie interesuje. Patrzę na swoją karierę i na moją osobę. Nie patrzę na młodych, życzę im tylko, żeby trenowali, a nie gadali. Gadaniem jeszcze nikt walki nie wygrał.

Kibice chętnie widzieliby cię w pojedynku z Albertem Sosnowskim. Gdyby padła propozycja walki z nim, a pieniądze byłyby odpowiednie, Zgodziłbyś się?

- Nie ma takiej możliwości. Nie widzę mozliwości organizacji takiej walki.

Na pewno widziałeś galę "Kuźni Boksu". Jak ci się podobały pojedynki i ta nowa inicjatywa, bo byłeś jedną z twarzy tej gali?

- Przeciwnicy Polaków byli bardzo dobrzy, a polscy pięściarze poradzili sobie. Myślę, że jak na polskie warunki to jedna z lepszych gal, jaka była ostatnio.

Ile walk w tym roku stoczy jeszcze Tomasz Adamek?

- Na pewno jedną. Myślę, że mogę stoczyć jeszcze dwie do końca roku.

Tomek powiedz jeszcze, z kim sparujesz i czy jesteś zdrowy, bo to jest podstawa sukcesu przed każdą walką?

- Sparuję z Torem Hamerem i Dereckiem Rossy. Zdrowie jest, więc nie ma co narzekać.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama