Reklama

Reklama

Puchar Ligi: Gillingham FC - Coventry City FC 1-1 (0-0) rzuty karne 5-4

15 września na Priestfield Stadium odbył się mecz rozgrywek o angielskiego Puchar Ligi pomiędzy drużynami Gillingham FC a Coventry City. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Coventry City, który wywalczył awans wygrywając serię rzutów karnych 5-4.

15 września na Priestfield Stadium odbył się mecz rozgrywek o angielskiego Puchar Ligi pomiędzy drużynami Gillingham FC  a Coventry City. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Coventry City, który wywalczył awans  wygrywając serię rzutów karnych 5-4.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 19 starć zespół Gillingham FC wygrał pięć razy, ale więcej przegrywał, bo osiem razy. Sześć meczów zakończyło się remisem.

Od pierwszych minut drużyna Coventry City (”Błękitni”) zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony jedenastki Gillingham FC była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom Coventry City: Willowi Bapadze w 22. i Amadou Bakayoko w 42. minucie.

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry w zespole Gillingham FC doszło do zmiany. Jacob Mellis wszedł za Stuarta O'Keefe'a. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

W pierwszych sekundach drugiej połowy spotkania arbiter pokazał kartkę Scottowi Robertsonowi, zawodnikowi Gillingham FC. W 57. minucie Will Bapaga został zmieniony przez Maxime'a Biamou.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Coventry City w 61. minucie spotkania, gdy Maxime Biamou strzelił pierwszego gola. Przy zdobyciu bramki pomagał Brandon Mason.

W 62. minucie Alexander MacDonald został zmieniony przez Robbiego McKenziego, a za Matthew Willocka wszedł na boisko Trae Coyle, co miało wzmocnić drużynę Gillingham FC. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Fankaty'ego Dabo na Jacka Burroughsa. W 81. minucie kartkę dostał Brandon Mason z jedenastki gości. W czwartej minucie doliczonego czasu spotkania Jordan Graham wyrównał wynik meczu z karnego.

Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 1-1.

Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W rzutach karnych wygrała drużyna gospodarzy. Seria jedenastek zakończyła się wynikiem 5-4. Największym pechowcem okazał się Michael Rose, który nie wykorzystał karnego.

Zawodnicy gospodarzy obejrzeli w meczu jedną żółtą kartkę, natomiast ich przeciwnicy trzy.

Jedenastka Gillingham FC wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast zespół gości w drugiej połowie wymienił dwóch graczy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL