Partner merytoryczny: Eleven Sports
  • INTERIA.PL
  • Sport
  • Podbeskidzie Bielsko-Biała - Widzew Łódź 3-0, degradacja łodzian

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Widzew Łódź 3-0, degradacja łodzian

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Widzew Łódź żegna się z T-Mobile Ekstraklasą. W 35. kolejce łodzianie przegrali na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0-3 i już nic nie uratuje ich przed degradacją.

Goście musieli wygrać, żeby zachować matematyczne szanse na pozostanie w Ekstraklasie. Podopieczni Artura Skowronka zaczęli nieźle, byli nawet blisko zdobycia bramki po uderzeniu Povilasa Leimonasa, ale Richard Zajac popisał się świetną interwencją.

Chwilę później Leimonas, który mógł być bohaterem Widzewa, złapał w polu karnym Fabiana Pawelę i prowadzący spotkanie Marcin Borski podyktował rzut karny. Ile sił w nodze z jedenastu metrów huknął Dariusz Kołodziej i było 1-0 dla gospodarzy.

Po zmianie stron historia się powtórzyła. Znów pierwsi zaatakowali goście, a bramkę zdobyli gospodarze. Zaczęło się od groźnej akcji Widzewa i uderzenia w poprzeczkę Marka Wasiluka. Potem fatalną w skutkach stratę w środku boiska zaliczył Piotr Mroziński.

Piłka trafiła pod nogi Damian Chmiela, ten dobiegł z nią do linii pola karnego i przymierzył pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Patryka Wolańskiego. Bramkarz gości nie miał żadnych szans na udaną interwencję.

Widzew próbował zdobyć przynajmniej kontaktową bramkę, ale większe zagrożenie stwarzali grający na luzie gospodarze. W doliczonym czasie gry w pole karne wpadł Krzysztof Chrapek i pewnym strzałem pokonał Wolańskiego.

Podbeskidzie wygrało 3-0 i przypieczętowało degradację łodzian do 1. ligi.

Po meczu powiedzieli:

Leszek Ojrzyński (trener Podbeskidzia Bielsko-Biała): "Można powiedzieć: uff! Powietrze zeszło. Mecz był o ogromną stawkę, bo chcieliśmy już dziś zapewnić sobie ligowy byt. Pierwsza połowa bardzo słaba. Całe szczęście, że mieliśmy podstawy do rzutu karnego i go wykorzystaliśmy. W drugiej połowie akcji było więcej i lepsze. Do gry można się przyczepić, ale chodziło o trzy punkty. Mamy jeszcze dwa spotkania i będziemy chcieli zaprezentować się jak najlepiej".

Artur Skowronek (trener Widzewa Łódź): "Spadliśmy z ligi, czego bardzo się wstydzę. Ciężko mi jest i zespołowi to przyjąć. Wydawało się, że w pierwszej połowie możemy coś zdziałać, ale po drugiej bramce już nas nie było. Sposób w jaki traciliśmy gole jest najlepszym podsumowaniem całego sezonu. Mamy jeszcze dwa mecze i chcemy opuścić ligę z honorem; zrobić wszystko, by nie zakończyć jej na ostatnim miejscu".

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Widzew Łódź 3-0 (1-0)


Bramki: 1-0 Dariusz Kołodziej (22. - karny), 2-0 Damian Chmiel (59.), 3-0 Krzysztof Chrapek (94.).

INTERIA.PL

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram
  • Polecane
  • Dziś w Interii
  • Rekomendacje