Reklama

Reklama

Niesamowity mecz gwiazdy Chicago Bulls

Chicago Bulls pokonali Atlanta Hawks 95:83 notując trzecią wygraną w serii meczów z "Jastrzębiami". "Byki" będą miały szansę zakończyć serię już w czwartek.

(1) Chicago Bulls - (5) Atlanta Hawks 95:83 (3-2)

Derrick Rose poprowadził Chicago Bulls do trzeciej wygranej w serii z Atlanta Hawks, zdobywając 33 punkty i notując 9 asyst. Luol Deng był drugim strzelcem z 23 punktami, a rezerwowy Taj Gibson rzucił 11 punktów, trafiając wszystkie swoje 5 rzutów z gry, wszystko w czwartej kwarcie. Dla Hawks najlepsze spotkanie rozegrał Jeff Teague, zdobywca 21 punktów.

Reklama

Gospodarze już w pierwszej połowie zdobyli wyraźną przewagę - 15 punktów. Jednak Hawks potrafili ją odrobić i wyszli w trzeciej kwarcie nawet na 1-punktowe prowadzenie. Byki wtedy zdecydowanie postawiły na obronę wysyłając na parkiet mocno defensywny skład złożony z trzech rezerwowych i to poskutkowało. W czwartej kwarcie zatrzymali Hawks na zaledwie 15 punktach i 29% rzutów z gry. Świetnie w obronie grali wtedy właśnie Gibson, Omer Asik i Ronnie Brewer.

Hawks nie mieli dzisiaj dnia rzutowego, trafiając tylko 1 z 12 rzutów za trzy. Kiepsko po raz kolejny zagrał też Jamal Crawford, jeden z najlepszych rezerwowych ligi, który w całym meczu trafił tylko raz na 9 prób. Swojego poziomu z poprzedniego meczu nie utrzymali też Josh Smith i Joe Johnson. Pierwszy z nich rzucił 17 punktów i miał 7 zbiórek, ale szybko wpadł w kłopoty z faulami w pierwszej kwarcie. Johnson natomiast trafił tylko 6 z 15 rzutów i wielokrotnie spowalniał grę izolacjami w ataku.

W Bulls z kolei zawiódł Joakim Noah, po którym nie widać było tak charakterystycznej dla niego energii w grze. Nie zdobył ani jednego punktu w całym meczu i zebrał tylko 6 piłek. Przez to jego czas gry został ograniczony do niespełna 27 minut. Dużo lepiej, choć też jeszcze nie na swoim poziomie zagrał Carlos Boozer. Na pewno imponujące jest jego 12 zbiórek w 29 minut gry, ale skuteczność 4/11 nie daje powodów do chwały.

W rywalizacji do czterech zwycięstw, gdy drużyna prowadzi 3-2, jak dotąd w 84% przypadków awansuje do kolejnej rundy. Czy tak będzie i tym razem? Bulls będą mieli szansę zakończyć serię z Hawks już w czwartek o 2:00 czasu polskiego.

Bulls: Derrick Rose - 33 (9 as), Luol Deng - 23, Carlos Boozer - 11 (12 zb), Keith Bogans - 11 (3x3), Taj Gibson - 11, Ronnie Brewer - 4, C.J. Watson - 2, Joakim Noah - 0, Omer Asik - 0, Kyle Korver - 0, Rasual Butler - 0

Hawks: Jeff Teague - 21 (7 as), Josh Smith - 16 (7 zb), Joe Johnson - 15, Zaza Pachulia - 13, Al Horford - 12 (10 zb, 3 blk), Jamal Crawford - 2, Marvin Williams - 2, Josh Powell - 2, Jason Collins - 0, Damien Wilkins - 0, Hilton Armstrong - 0, Pape Sy - 0

Skrót meczu:

Więcej o NBA na blogu Piotra Zarychty - Kliknij!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje