Reklama

Reklama

Iga Świątek zaskoczona awansem do finału turnieju WTA w Lugano

Iga Świątek nie spodziewała się, że uda jej się awansować do finału tenisowego turnieju WTA w Lugano. - Czuję się świetnie, ale jestem zaskoczona, bo to pierwsza impreza, w której mogłam zagrać bez eliminacji - cieszyła się 17-letnia zawodniczka z Warszawy.

W sobotnim półfinale Świątek była zdecydowanie lepsza od Czeszki Kristyny Pliszkovej - wygrała 6:1, 6:2. W niedzielę zagra o pierwsze trofeum w karierze ze Słowenką Poloną Hercog.

Reklama

- Wierzyłam w siebie i mam nadzieję, że jutro też czeka mnie świetny mecz. Widziałam ją (Hercog - red.) w kilku turniejach, ale na razie jestem zupełnie nowa w WTA Tour. Mój trener pewnie wszystko mi podpowie - taktykę i inne takie - więc będę gotowa - zaznaczyła Świątek, cytowana na oficjalnej stronie internetowej WTA.

Świątek ma już zapewniony awans do pierwszej setki światowego rankingu, w którym zostanie najlepszą z "Biało-Czerwonych".

Warszawianka jest najmłodszą Polką w finale zawodów WTA. Agnieszka Radwańska, gdy w lipcu 2007 roku triumfowała w Sztokholmie, miała 18 lat i cztery miesiące. Świątek pełnoletniość uzyska 31 maja.

Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | tenis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama