Partner merytoryczny: Eleven Sports

Z wyborem trenera nie mamy czasu. Postawmy na Lenczyka

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Kto powinien zastąpić Franciszka Smudę? Dla mnie najpewniejszym kandydatem jest Orest Lenczyk. To w polskiej piłce firma, której renoma po ponad 30 latach funkcjonowania na rynku nie została zdegradowana. A to w naszym futbolowym bagienku wiele świadczy o klasie człowieka. Lenczyk nie skalał się korupcją czy zgniłymi układami z menedżerami. Był skuteczny w czasach gierkowskich i dziś ogrywa o jedno, czy o dwa pokolenia młodszych trenerów.

Orest Lenczyk
Orest Lenczyk/-/PAP

Smudy wina?

"Franz" jest załamany, ma poczucie, że zawiódł. Do tego stopnia, że nie znalazł w sobie na siły, by porozmawiać z piłkarzami po porażce z Czechami. Nie był w stanie pokazać się ze swoimi chłopakami w fanzonie i podziękować kibicom za wsparcie dla reprezentacji. Za dalszą pracą Smudy z reprezentacją opowiada się kapitan reprezentacji Jakub Błaszczykowski, który jednocześnie wytknął prezesowi PZPN Grzegorzowi Lacie pewne, niezbyt zresztą istotne, niedociągnięcia organizacyjne. W tej sytuacji Lato z pewnością nie będzie się liczył ze zdaniem Kuby.

Czy oczekiwania wobec "Biało czerwonych" nie były wygórowane? Owszem, graliśmy u siebie, w najsłabszej grupie Euro 2012. "Ćwierćfinał to plan minimum, a powinniśmy dojść do półfinału" - mówili eksperci i kibice w kraju, którego żaden klub od 15 lat nie może awansować do Ligi Mistrzów, a w rozgrywkach reprezentacyjnych mniejszy, bądź większy łomot zbiera regularnie od 1986 roku.

Tymczasem Smuda i jego młodzi wybrańcy swą grą porwali miliony Polaków, transmisje z ich meczów oglądał niemal co drugi statystyczny Polak! Dzięki Smudzie, Kubie, "Lewemu", "Wasylowi", "Perszingowi" (tak w kadrze nazywają Damiena Perquisa) miliony Polaków znowu zostało połączonych, co akcentowało flagami, pomalowanymi twarzami, gorącymi rozmowami na temat futbolu. 

Smuda zdjął z polskich kibiców to odium wstydu po przegrywanych w rozpaczliwym stylu kolejnych imprezach. To mniej niż cud, którego nie udało mu się zdziałać, a którego każdy od niego oczekiwał. Dlatego Smuda ma już dość dyletanctwa i ciągłej krytyki ze strony osób, które marnowały o wiele lepsze szanse od tych, przed jaką stanął on sam. 

Pozostaje pytanie, czy ktoś przejmie i rozwinie efekty jego pracy, czy wywróci wszystko do góry nogami i zacznie szukać nowej reprezentacji tam, gdzie od dawna nie można jej zbudować, czyli tylko w polskiej lidze.

Nie czas na trenera z importu

Kto powinien zastąpić Smudę? Opcja zagraniczna? Wybitni piłkarze reprezentacji Polski, nasi felietoniści - Zbigniew Boniek i Jerzy Dudek podnoszą argument, że trener z zagranicy, zanim rozpozna potencjał polskiej piłki, może przegrać eliminacje do MŚ w Brazylii. Rozgrywki rozpoczynają się już we wrześniu. Na to nakładają się wybory nowych władz PZPN-u, zaplanowane na październik. Do tego czasu nie ma szans, by Grzegorz Lato zatrudnił nowego "Beenhakkera". Wypada też przypomnieć w kontekście zagranicznych poszukiwań, że zwolnienie Holendra nie tylko dla Laty, ale też dla Antoniego Piechniczka i innych przedstawicieli PZPN-owskiego "betonu", było przecież jedynym pomysłem na uzdrawianie polskiej reprezentacji.

Dudek podkreśla, że nowy trener powinien kontynuować pracę Smudy. Trudno się z tym nie zgodzić. Kadra Franza długimi momentami grała nowocześnie. Nie pamiętam, kiedy stwarzaliśmy z taką łatwością sytuacje podbramkowe. Problem był tylko z ich wykorzystaniem, brakowało spokoju w kluczowym momencie, gdy trzeba skierować piłkę do siatki. Nerwy zżerały Orłów.

Charakter i charyzma Lenczyka

Głównym kandydatem mediów do zastąpienia Smudy jest Maciej Skorża. Ambitny, ciągle młody trener, który ma już na swoim koncie niemałe sukcesy, a za taktykę odpowiadał w sztabie selekcjonera Pawła Janasa. Ale czy najważniejszą dla każdego Polaka posadę powinien dostawać w ręce człowiek, który właśnie z hukiem wyleciał z Legii Warszawa za to, że w kompromitujących okolicznościach przegrał mistrzostwo Polski?

Moim zdaniem zdecydowanie pewniejszym rozwiązaniem byłoby powierzenie kadry Orestowi Lenczykowi. Ten doświadczony szkoleniowiec, mimo 70 lat na karku jest wciąż w życiowej formie! Gdy przejął Śląska Wrocław, drużyna była w strefie spadkowej. Po półtora roku pracy, bez wielkich nakładów finansowych, doprowadził ją do mistrzostwa Polski.

Argument, że Orest jest za stary, do mnie zupełnie nie trafia. Przed czterema laty, fatalną passę reprezentację Hiszpanii w imprezach rangi ME czy MŚ przerwał... 70-letni Luis Aragones, wygrywając Euro 2008. I już nikomu nie przeszkadzał jego wiek. A gdy rezygnował po ME, w Hiszpanii przyjęto to jak tragedię narodową.

Orest to charakterny i charyzmatyczny szkoleniowiec, nie w mniejszym stopniu niż Smuda. Jest zdecydowanym przeciwnikiem metod "Franza", ale to nie znaczy, że wycinałby w pień zawodników sprowadzonych przez niego do reprezentacji.

Orest Lenczyk to gigantyczna firma w polskiej piłce. Jego pozycja - mimo płynących lat i na tle przewalających się afer - trwa i stale się wzmacnia. Trener Lenczyk był skuteczny zarówno w czasach gierkowskich, gdy sięgał z Wisłą Kraków po mistrzostwo Polski, jak i we współczesnych, gdy triumfuje ze Śląskiem Wrocław. Co istotne, mógłby być selekcjonerem ponad podziałami, gdyż usatysfakcjonowałby zarówno wyznawców polskiej myśli szkoleniowej, jak i tych, którzy uważają ją za największe zło polskiej piłki. I na pewno nie dałby sobie dmuchać w kaszę.

W PZPN-ie nikomu nie w głowie jeszcze poszukiwanie następcy "Franza". Panuje fałszywe przekonanie, że jest sporo czasu, a na głowie mamy Euro 2012. Sęk w tym, że ten, komu przyjdzie prowadzić "Biało-czerwonych" w eliminacja MŚ w Brazylii, z pewnością będzie narzekał na jego brak. Pierwszy mecz o punkty już za trzy miesiące.

Michał Białoński

INTERIA.PL

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram
  • Polecane
  • Dziś w Interii
  • Rekomendacje