Lech Poznań na razie traci zawodników
Bez swojego najlepszego snajpera Lech Poznań wznowił przygotowania do rundy wiosennej - Christian Gytkjaer jest bowiem przeziębiony. Na razie "Kolejorz" pozyskał jedynie Michała Skórasia, któremu skrócił wypożyczenie do Rakowa, a w pierwszych zajęciach brało też udział czterech piłkarzy z drugoligowej drużyny rezerw. Odeszli za to: Joao Amaral, Timur Żamaletdinow i Tymoteusz Klupś.

"Kolejorz" rozpoczął przygotowania do wiosennych zmagań jako jeden z ostatnich zespołów Ekstraklasy, ale już pierwszy dzień był dość intensywny. Piłkarze pojawili się w klubie rano, przeszli badania krwi, a później zjedli wspólnie śniadanie. Po odpoczynku odbyli zajęcia w salce na stadionie i na siłowni, a następnie - już na bocznym boisku.
Jedynym "nowym" zawodnikiem był Michał Skóraś, choć w jego przypadku to kolejne już przygotowania do rundy z Lechem. Latem trenował w "Kolejorzu", był na zgrupowaniu w Opalenicy, a dopiero później został wypożyczony do Rakowa Częstochowa. Młodzieżowy reprezentant Polski może być w Lechu bardzo przydatny - jest kandydatem do zastąpienia Roberta Gumnego na prawej obronie, a gdyby sprzedany został Kamil Jóźwiak, może też występować na skrzydle.
- O możliwości powrotu do Lecha dowiedziałem się tydzień przed ostatnim meczem z Lechią. Potem dzwonili do mnie menedżer i dyrektor Rząsa i byłem szczęśliwy, że wracam do klubu. Teraz muszę ciężko pracować, by wywalczyć miejsce w pierwszej jedenastce. Chciałbym grać, może nie zawsze regularnie, ale wchodzić w meczach na boisko i trenować bez kontuzji - mówił Skóraś.
W czwartkowych zajęciach nie brał udziału przeziębiony Christian Gytkjaer, a także Joao Amaral i Timur Żamaletdinow. Portugalczyk został wypożyczony do FC Pacos de Ferreira, Żamaletdinow - jedna z większych pomyłek transferowych w ostatnich latach - ma szukać szczęścia w Rosji. Z kolei do Piasta Gliwice został wypożyczony skrzydłowy Tymoteusz Klupś. Dariusz Żuraw zaprosił za to do treningów piłkarzy z zespołu rezerw: Karola Smajdora, Eryka Kryga, Jakuba Karbownika i Bartosza Bartkowiaka. Ten ostatni po raz pierwszy brał udział w zajęciach pierwszej drużyny.
- Pierwsze półtora tygodnia będzie wprowadzeniem do większych obciążeń, które nastąpią na zgrupowaniu w Turcji. W tym czasie będziemy przywiązywać dużą uwagę do diagnostyki, a także dodatkowe testy i badania w przyszłym tygodniu. Treningi staną się coraz bardziej intensywne, a w Turcji takie będą już takie, jakie chcemy by docelowo były - tłumaczy trener przygotowania fizycznego Karol Kikut.
Lechici na zakończenie zajęć rozegrali gierkę wewnętrzną, w której padło sześć bramek - strzelili je: Paweł Tomczyk, Karlo Muhar, Jakub Karbownik, Tymoteusz Puchacz i dwie Filip Szymczak. - Fajnie było być w domu, trochę odpocząć i się zregenerować, ale teraz stawiliśmy się w klubie uśmiechnięci i cieszymy się z przygotowań do drugiej rundy. Zazwyczaj wyglądają one bardzo podobnie: trochę testów, obóz, a tam praca nad formą i taktyką. Mamy miesiąc by się idealnie przygotować, a chcemy dobrze wejść w ligę - mówi kapitan Lecha Darko Jevtić.
Do soboty 18 stycznia lechici będą trenować w Poznaniu, w tym czasie nie jest planowany żaden sparing. Później polecą na 11-dniowy obóz do tureckiego Belek, gdzie planowane są cztery mecze kontrolne, m.in. z Szachtarem Donieck. Rozgrywki Ekstraklasy Lech wznowi w sobotę 8 lutego, gdy przy Bułgarskiej podejmie Raków Częstochowa.
Andrzej Grupa
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje