Partner merytoryczny: Eleven Sports

Ekstraklasa: Cracovia - Korona Kielce 1-1

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Korona Kielce zostaje w Ekstraklasie. Cracovia też, choć to przypieczętowała dopiero wieczorna porażka Zagłębia Lubin z Piastem Gliwice. W meczu 35. kolejki Ekstraklasy po niezłym meczu "Pasy" zremisowały z kielczanami 1-1.

Przed piątkowym meczem Cracovia i Korona Kielce były niemal pewne utrzymania w Ekstraklasie. Chyba ten fakt oraz wysoka temperatura w Krakowie sprawiły, że na stadionie przy ul. Kałuży zgromadziła się tylko garstka kibiców.

Gospodarze wystąpili z czarnymi opaskami, a przed meczem chwilą ciszy uczczono zmarłego kilka dni temu wieloletniego kierownika drużyny Cracovii Macieja Madeję.

"Pasy" rozpoczęły z animuszem, ale piłka po strzałach z dystansu krakowian przelatywała kilka metrów od bramki gości. W 12. minucie po faulu na Dawidzie Nowaku z rzutu wolnego z 25 metrów uderzał Damian Dąbrowski, lecz Ołeksij Szlakotin z trudem obronił ten strzał.

Chwilę później Cracovia powinna prowadzić. Po rzucie rożnym piłka trafiła na trzeci metr do niepilnowanego Vladimira Boljevicia, a ten nie trafił do pustej bramki, a potem chwycił się za głowę.

Gospodarze dominowali na boisku. Po podaniu Saidiego Ntibazonkizy Marcin Budziński huknął z pola karnego, ale Szlakotin nie dał się zaskoczyć. Budziński za moment spróbował strzału z dystansu i był bliski "zdjęcia pajęczyny" z okienka bramki Korony.

Cracovia objęła prowadzenie w 37. minucie. Dąbrowski uderzył z blisko 30 metrów w środek bramki. Szlakotin popełnił błąd, w sobie wiadomy tylko sposób przepuszczając piłkę pod ręką.

Po wodzą nowego szkoleniowca Mirosława Hajdy, inaczej niż za Wojciech Stawowego, Cracovia nie bawi się w "tiki-takę", ale strzela z każdej pozycji, czasem bez głowy. Tak było zaraz po przerwie gdy Michał Janota podał do... Denissa Rakelsa, a ten walnął bez namysłu w trybuny.

Po chwili bliski szczęścia był Boljević, który minimalnie chybił po "bombie" z dystansu. Goście odpowiedzieli mocnym strzałem Jacka Kiełba, który na raty obronił Krzysztof Pilarz. Po kontrze Saidi mógł podwyższyć prowadzenie "Pasów", ale uderzył w Szlakotina.

W 65. minucie Korona doprowadziła do wyrównania. Po rzucie rożnym gospodarze kilka razy nieudolnie wybijali piłkę. Wreszcie dopadł do niej Janota i ładnym technicznym strzałem zdobył bramkę dla kielczan.

Utrata bramki podrażniła Cracovię i już po chwili gola mógł zdobyć Rakels. Łotysz uderzył delikatnie z pola karnego, ale nie był tak precyzyjny jak Janota.

W doliczonym czasie gry z boiska wyleciał obrońca Korony Piotr Malarczyk, który zobaczył drugą żółtą kartkę za samowolne wejście na boisko.

Mimo starań z obu stron wynik nie uległ zmianie. Korona zostaje w lidze, Cracovia także.

Po meczu powiedzieli:

Jose Rojo Martin "Pacheta" (trener Korony): "Osiągnąłem cel jaki chciałem uzyskać podpisując kontrakt z Koroną. Ten zespół będzie w przyszłym sezonie grał w Ekstraklasie. Jestem dumny, że mam piłkarzy, którzy umożliwili osiągnięcie tego zadania.

W pierwszej połowie nie byliśmy w dobrej dyspozycji. Mogliśmy przegrywać po niej 0-2. Jednak w drugiej połowie mieliśmy kilka okazji do zdobycia bramek. Co prawda atakując z większym animuszem narażaliśmy się na kontry rywala, ale my umiemy się bronić w takich przypadkach. Nie wiem jednak czy remis jest wynikiem sprawiedliwym. Więcej akcji podbramkowych miała Cracovia. Podoba mi się gra tego zespołu".

Mirosław Hajdo (trener Cracovii): "Jestem zły i zawiedziony po tym spotkaniu. Już do przerwy mogliśmy rozstrzygnąć losy tego meczu. Jednak gdy nie można wygrać, to trzeba przynajmniej zremisować. Przecież na naszym stadionie Cracovia rzadko zdobywała punkty w poprzednich spotkaniach. Muszę pochwalić moich piłkarzy za grę w pierwszym 45 minutach. Po przerwie stanęliśmy i z tego się zrodziły problemy. Mam nadzieję, że ten punkt będzie nas jeszcze bardziej cieszył po spotkaniu Piasta z Zagłębiem"

Cracovia - Korona Kielce 1-1 (1-0)

Bramki: 1-0 Damian Dąbrowski (37.), 1-1 Michał Janota (65.)

Czerwona kartka: Piotr Malarczyk - Korona (92. - druga żółta)

Sędzia: Jarosław Przybył. Widzów: 6276.

INTERIA.PL

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram
  • Polecane
  • Dziś w Interii
  • Rekomendacje