Reklama

Reklama

Celtics pokonali Heat w meczu numer trzy

​Boston Celtics wykorzystali atut własnego parkietu i pokonali Miami Heat 101:91 w finale Konferencji Wschodniej NBA. Po trzech meczach klub z Florydy prowadzi jednak w serii do czterech zwycięstw 2-1.

Gospodarzy do piątkowego zwycięstwa poprowadzili: Kevin Garnett, który zdobył 24 punkty i zebrał 11 piłek, Paul Pierce (23 "oczka") i Rajon Rondo (21 punktów). Rozgrywający "Celtów" zanotował kolejny świetny występ. Rondo, którego rekordowe w karierze 44 punkty nie uchroniły jego drużyny przed środową porażką po dogrywce, tym razem zaliczył też 10 asyst i sześć zbiórek.

W ostatniej kwarcie rzucił osiem "oczek". Heat próbowali w niej wrócić do gry. Ekipie z Miami udało się zmniejszyć 24-punktowy deficyt do ośmiu na niecałe dwie minuty przed końcem, ale wtedy trafienie Rondona odebrało gościom nadzieję.

Reklama

LeBron James zdobył 34 "oczka", zebrał osiem piłek i miał pięć ostatnich podań dla "Żaru", a Dwyane Wade dodał 18 punktów. - To jest mistrzowski zespół. W składzie mają wielu koszykarzy, którzy zdobyli mistrzowskie pierścienie. Zdajemy sobie sprawę, że oni nie będą statystami w tej rywalizacji - stwierdził James.

Mecz numer cztery już w niedzielę, ponownie w Bostonie.

Finał Konferencji Wschodniej:

Boston Celtics - Miami Heat 101:91

stan do czterech zwycięstw: 1-2


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy