Reklama

Reklama

Lekkoatletyczne MŚ - medalowe szanse reprezentantów Polski

Do lekkoatletycznych mistrzostw świata w Pekinie pozostało pięć dni. Polskę będzie reprezentować 27 zawodników i 23 zawodniczki. Jak wyglądają szanse naszych reprezentantów i jak prezentowali się oni w poprzednich mistrzostwach?

Biorąc pod uwagę trzy ostatnie czempionaty, Polacy najlepiej spisali się w 2009 roku w Berlinie, kiedy to zdobyli aż osiem medali (2 złote, 4 srebrne, 2 brązowe).  Na najwyższym stopniu podium stawały wówczas: Anna Rogowska oraz Anita Włodarczyk. Srebro wywalczyli: Tomasz Majewski, Szymon Ziółkowski, Piotr Małachowski i Monika Pyrek.  Na trzecim miejscu uplasowali się: Kamila Chudzik i Sylwester Bednarek.  W tabeli medalowej zajęliśmy znakomite piąte miejsce.

Dwa lata później w Daegu było już znacznie gorzej, bo jedynie Paweł Wojciechowski stanął na podium, zostając zarazem mistrzem świata. Dało to nam jedenastą pozycję w tabeli medalowej.

Reklama

W 2013 roku zwycięstwo Pawła Fajdka  i dwa srebra: Piotra Małachowskiego oraz Anity Włodarczyk i w konsekwencji, podobnie jak na poprzednich mistrzostwach 11 miejsce w tabeli medalowej.

Podsumowując imprezy mistrzowskie warto jednak zwrócić uwagę nie tylko na tabele medalowe. Znacznie lepiej poziom sportowy danej reprezentacji obrazuje tabela punktowa. Punktowane są w niej miejsca 1-8, czyli miejsca w tzw. "wąskich finałach".

W Berlinie uzbieraliśmy 73 punkty i zajęliśmy 8. lokatę w tabeli.  Oprócz ośmiu medali, dwa  czwarte miejsca, jedno piąte, jedno siódme i jedno ósme.

W Daegu uzyskaliśmy 45 punktów i uplasowaliśmy się na 11 miejscu Poza złotem Pawła Wojciechowskiego, aż pięć czwartych miejsc, jedno piąte, jedno szóste, dwa siódme i jedno ósme.

Dwa lata temu w Moskwie 44 punkty i 10 miejsce w tabeli. Do czterech medali dorzuciliśmy jeszcze czwartą lokatę Marcina Lewandowskiego, a także cztery szóste, dwa siódme i jedno ósme miejsce.

Patrząc na ilość punktów uzyskach przez nas  w 2011 i 2013 roku okazuje się, że mimo iż w Daegu zdobyliśmy tylko jeden medal, to jako cała reprezentacja zaprezentowaliśmy się dobrze.

 W perspektywie zbliżających się mistrzostw w Pekinie, warto przeanalizować nie tylko szanse medalowe Polaków, ale również szanse na  finał.

Pewniakami do medalu wydają się być rekordzistka świata Anita Włodarczyk oraz  Paweł Fajdek. Oboje dominują w tym sezonie w swoich konkurencjach (rzut młotem)  i do nich należy kilka najlepszych wyników na świecie. Brak medalu byłby również sporym zaskoczeniem w przypadku lidera list światowych oraz klasyfikacji Diamond Race w rzucie dyskiem Piotra Małachowskiego, który rozkręca się ze startu na start. Oprócz tej trójki szanse na podium mają też halowa mistrzyni świata z Sopotu Kamila Lićwinko (skok wzwyż), Marcin Lewandowski i Adam Kszczot (obaj 800m), a także tyczkarze: Paweł Wojciechowski i Piotr Lisek.

Oprócz wyżej wymienionych, w pierwszej ósemce powinni uplasować się: Robert Urbanek (rzut dyskiem) i Tomasz Majewski (pchnięcie kulą) oraz Robert Sobera (skok o tyczce). Bez szans na finał nie są również: Wojciech Nowicki oraz Joanna Fiodorow (rzut młotem), Marcin Krukowski (rzut oszczepem) i Sylwester Bednarek (skok wzwyż). O niespodziankę może pokusić się Patryk Dobek w biegu na 400m przez płotki, który na imprezach mistrzowskich prezentuje się wyśmienicie. Mocną mamy również sztafetę 4x400m kobiet, która na mistrzostwach świata sztafet, rozgrywanych w maju na Bahamach zajęła piąte miejsce.

Realne szanse mamy zatem na 10-15 miejsc w finałach, które mogą przynieść nam 4-5 medali. Nie ma raczej możliwości na powtórzenie wyniku z Berlina, ale mamy spore szanse na lepszy wynik niż dwa lata temu w Moskwie, co byłoby sporym wyczynem.

Autor: Patryk Bora

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy