Reklama

Reklama

ŁKS spłaca długi, ale to wciąż za mało

ŁKS twierdzi, że spłacił zaległości, za które FIFA nałożyła zakaz transferowy. Co innego mówi pełnomocnik jednego z zawodników, wobec którego łódzki klub ma zaległości.

Kłopoty finansowe ŁKS rozpoczęły się rok temu od przeinwestowania w nowych zawodników. Prezes Tomasz Salski sprowadził kilku drogich piłkarzy (Ricardinho, Mikkel Rygaard) i chciał w ten sposób pomóc drużynie w wywalczeniu awansu do ekstraklasy. Wówczas pieniądze m. in. z praw telewizyjnych miały pokryć zobowiązania. Stało się jednak inaczej, bo ŁKS nie awansował i szybko pojawiły się problemy z wypłacalnością.

Za co zakaz dla ŁKS?

A na początku stycznia wyszło na jaw, że ŁKS dostał zakaz transferowy. Został nałożony jeszcze w listopadzie 2021 roku, ale klub miał 45 dni na uregulowanie zaległości wobec Draglojuba Srnicia i Carlosa Morosa Gracii. Nie zrobił tego i decyzja FIFA o zakazie transferowym na półtora roku weszła w życie.

Reklama

ŁKS wznowił przygotowania do sezonu, a jego trener Kibu Vicuna stwierdził, że nie potrzebuje nowych piłkarzy, a największym wzmocnieniem jest powrót do treningów wszystkich kontuzjowanych jesienią zawodników.

19 tys. euro dla Srnicia

Bartosz Król, rzecznik prasowy ŁKS, zapewnił w tygodniku "Piłka Nożna", że sprawa zaległości została już wyjaśniona. - Dokonaliśmy zaległych wpłat i teraz czekamy na decyzję o zniesieniu kar - stwierdził.


Sprawdziliśmy tę informację po stronie piłkarza, wobec którego są zaległości. Srniciowi ŁKS jest winny 19 tysięcy euro. Serb rozstał się z klubem z al. Unii przed sezonem za porozumieniem stron. Piłkarz nie wniósł do PZPN wniosku o rozwiązanie umowy z winy klubu, choć były wobec niego zaległości.

Zakaz dla ŁKS wciąż obowiązuje

Jak poinformował nas Mirko Poledica, pełnomocnik zawodnika, ŁKS do tej pory spłacił tylko połowę długu. Procedura jest taka, że piłkarz po tym jak dostanie należne pieniądze, wysyła informację do FIFA, która na tej podstawie zdejmuje zakaz transferowy. - Na razie nie ma podstaw - twierdzi Poledica.


ŁKS przegrał też sprawę w FIFA z kolejnym piłkarzem - Mikkelem Rygaardem. Klub musi wypłacić zawodnikowi dwumiesięczne zarobki (około 20 tys. euro), a do tego określoną sumę za podpis na kontrakcie. Jeśli tego nie zrobi, federacja będzie miała podstawy do nałożenia kolejnego zakazu. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy