Reklama

Reklama

"Szpilka? Ten dzieciak naprawdę potrafi walczyć"

Ronnie Shields został już potwierdzony jako nowy trener Artura Szpilki (17-1, 12 KO) i czeka w Houston na polskiego zawodnika. Nie ukrywa, że żywi wobec Polaka spore nadzieje. - Ten dzieciak naprawdę potrafi walczyć - mówi.

25-letni zawodnik ma wyruszyć do USA w najbliższych tygodniach.

Reklama

W ramach umowy z Alem Haymonem stoczy w tym roku co najmniej trzy walki - już nie pod wodzą Fiodora Łapina, a Shieldsa, byłego trenera m.in. Mike'a Tysona, Evandera Holyfielda i Tomasza Adamka, za którego sprawą "Szpila" ma wskoczyć na nowy poziom.

- Widziałem już walki Szpilki, to bardzo interesujący zawodnik, a ja mam duże doświadczenie w pracy z zawodnikami wagi ciężkiej. Czekam na rozpoczęcie tej współpracy - powiedział Shields.

- Myślę, że jego największym atutem jest to, że wyprowadza ciosy, gdy idzie do przodu. To rzadkość w tej kategorii, zwykle jej przedstawiciele zadają tylko jedno uderzenie, gdy nacierają. Szpilka bije kombinacjami, a kiedy już zrani rywala, próbuje go znokautować - stwierdził 56-letni trener, dodając, że u Szpilki będzie chciał udoskonalić przede wszystkim pracę nóg i jego lewą, silniejszą rękę.

Pierwszą walkę z Shieldsem w narożniku polski pięściarz stoczy prawdopodobnie w marcu w Chicago.

Dowiedz się więcej na temat: Artur Szpilka | Ronnie Shields | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama