Puchar Polski po raz pierwszy w rękach KH Sanok!

W finałowym meczu o Puchar Polski Aksam/Unia na własnym lodzie przegrała z KH/Ciarko Sanok 5-6 po dogrywce. Klub z Sanoka po raz pierwszy w historii sięgnął po to trofeum.

To była znakomita reklama polskiego hokeja. Prowadzenie i sytuacja na lodzie zmieniała się jak w kalejdoskopie: od 0-3 przez 4-3 do 4-5 po dające dogrywkę 5-5.

Reklama

Sanoczanie zaczęli, jakby grali u siebie. Najpierw założyli zamek unitom, choć siły na lodzie były wyrównane, aż Krzysztof Zapała zza bramki idealnie obsłużył Zoltana Kubata, a ten strzałem z najazdu pokonał Przemysława Witka. Nie minęło 11 minut, jak w liczebnym osłabieniu napastnik gości - Krystian Dziubiński zwiódł Jerzego Gabrysia i sprytnym strzałem z bekhendu podwyższył na 0-3! Po meczu? Nie w hokeju!

Unia zmieniła bramkarza - za Witka wszedł Krzysztof Zborowski i ruszyła do odrabiania strat. Po raz pierwszy sposób na Michała Plaskiewicza znalazł Marcin Jaros strzałem pod parkan po długim rozgrywaniu zamka w okresie przewagi pięciu na trzech.

Ledwie minęła połowa meczu, jak Jaros w zamieszaniu podbramkowym huknął nie do obrony i gospodarze po raz pierwszy prowadzili! Nie nacieszyli się tym faktem jednak długo. Obrońcy Unii zaspali pozwalając na kontrę Krzysztofowi Zapale, który uderzył spod bandy, a "Zbora" nie zdążył docisnąć do lodu parkanów. Po uderzeniu Macieja Mermera sanoczanie znowu byli górą, lecz do dogrywki ładnym strzałem z nadgarstka w długi róg doprowadził Patrik Flaszar.

W dogrywce najpierw przeważali oświęcimianie, ale później w lekkomyślny sposób karę złapał Robert Krajczi, który pozwolił sobie na grę bez kasku (gra w niekompletnym sprzęcie jest karalna z uwagi na bezpieczeństwo zawodników). Grając w czterech na trzech goście natychmiast założyli "zamek", a Martin Vozdecky "kropnął" między parkany Zborowskiego i kibice Unii zamarli, a ci z Sanoka (jechali cały dzień i dotarli dopiero na II tercję) wyskoczyli w górę z radości, niczym wystrzeleni z procy!

Duet trenerski KH Sanok - Milan Janczuszka - Marek Ziętara i sześciu hokeistów (Martin Iviczić, Dmitrij Suur, Krzysztof Zapała, Krystian Dziubiński, Dariusz Gruszka i Tomasz Malasiński) w marcu sięgnęli po mistrzostwo Polski w brawach Wojasa/Podhale. Teraz, pod nową banderą zdobyli PP, a już za trzy miesiące będą chcieli zgarnąć kolejne trofeum.

Finał Pucharu Polski

Aksam/Unia - KH/Ciarko Sanok 5-6 po dogrywce (1-3, 3-2, 1-0, dogr. 0-1)

Bramki:

0-1 Kubat (05:16 Zapała, Vozdecky)

0-2 Iviczić (6:50 Vozdecky),

0-3 Dziubiński (10:14 w osłabieniu),

1-3 Jaros (17:08 Zatko, Krajczi w podwójnej przewadze),

2-3 Dronia (27:42 Piekarski, Wojtarowicz),

3-3 Wojtarowicz (29:46 Krajczi),

4-3 Jaros (32:02 Krajczi, Piekarski),

4-4 Zapała (33:52 Guriczan),

4-5 Mermer (36:06 Kubat),

5-5 Flaszar (53:42 Tabaczek w przewadze)

5-6 Vozdecky (62:10).

Dowiedz się więcej na temat: Aksam Unia Oświęcim | Ciarko KH Sanok

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje