Partner merytoryczny: Eleven Sports

Robert Lewandowski imponuje skutecznością. Majstersztyk Polaka

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Wyścig o koronę króla strzelców Bundesligi nabiera rumieńców. Robert Lewandowski, który jest liderem, nadal imponuje skutecznością. Po piętach Polakowi depcze as Borussii Dortmund Pierre-Emerick Aubameyang.

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski/AFP
Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      VfL Wolfsburg - Bayern Monachium 0-2. Skrót meczu/© 2016 Associated Press

      Początek roku w wykonaniu Lewandowskiego w Bundeslidze jest wyśmienity. W pięciu na sześć rozegranych spotkań "Lewy" zdobywał przynajmniej jednego gola. Trafienie w sobotnim pojedynku z VfL Wolfsburg było jego 23. w sezonie. 

      "Cudowny gol, który zapewnił Bayernowi zwycięstwo" - tak oceniony został występ naszego napastnika. Rzeczywiście, Lewandowski pokazał klasę - uderzył 16 metrów z pierwszej piłki zewnętrzną częścią stopy. Prawdziwy majstersztyk!

      "Jestem szczęśliwy, że wygraliśmy i zdobyłem gola. Musieliśmy być cierpliwi, bo Wolfsburg grał defensywnie. Zawsze po wyjazdowych meczach w Lidze Mistrzów nie jest łatwo, ale udało nam się wszystko, co zaplanowaliśmy" - mówił Lewandowski przed kamerami stacji Sky po meczu z "Wilkami".

      A co sądzi o wyścigu z Aubameyangiem? "Ten spektakl nie ma w tej chwili dla mnie dużego znaczenia" - stwierdził krótko.

      Kapitan reprezentacji Polski zmierza po koronę króla strzelców Bundesligi, ale ma godnego rywala. Snajper Borussii Dortmund Pierre-Emerick Aubameyang wcale nie zamierza odpuszczać. 

      Gabończyk w niedzielę również wpisał się na listę strzelców w wygranym przez BVB starciu z TSG 1899 Hoffenheim (3-1). 

      Końcowy wynik może być mylący, bo zwycięstwo podopiecznym Thomasa Tuchela nie przyszło łatwo. Przez długi czas Łukasz Piszczek i spółka przegrywali. 

      Szalę zwycięstwa przechylili dopiero w ostatnich 10 minutach meczu. Wynik ustalił właśnie Aubameyang, który ma na koncie 22. gole.

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje