Reklama

Reklama

Maria Szarapowa przyznała się do dopingu. Na ile zostanie zdyskwalifikowana?

To może być koniec jednej z największych karier w świecie tenisa. Maria Szarapowa przyznała się do zażywania niedozwolonych środków i grozi jej nawet czteroletnia dyskwalifikacja.

Rosyjska tenisistka od 2006 roku zażywała substancję pod nazwą meldonium. Medykament pomagał jej w walce z problemami zdrowotnymi, z którymi borykała się od początków kariery. - Pierwszy raz podano mi go w 2006 roku. Wtedy często było mi niedobrze i brakowało mi w organizmie magnezu, a ponadto w mojej rodzinie były przypadki cukrzycy. To był jeden z leków, który mi pomagał - zaznaczyła Szarapowa.

1 stycznia 2016 roku meldonium trafiło na listę leków zakazanych dla sportowców przez Międzynarodową Agencję Antydopingową (WADA), ale Szarapowa zignorowała tę informację (dostała nawet maila, ale nie otworzyła go). W efekcie nie przeszła testu antydopingowego po ćwierćfinale Australian Open, w którym przegrała z Amerykanką Sereną Williams.

Reklama

Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) poinformowała już, że z dniem 12 marca zawodniczka zostanie zawieszona do czasu wyjaśnienia sprawy. Prawnik tenisistki zapowiedział, że jego klientka zrezygnowała z analizy próbki B.

Co jej grozi? Nawet czteroletnia dyskwalifikacja. Były trener Szarapowej Jeff Tarango przekonuje jednak, że nie spodziewa się aż tak surowej kary. "Sądzę, że zostanie zdyskwalifikowana na mniej niż dwa lata, a w tych okolicznościach prawdopodobnie na rok" - powiedział dla BBC Radio 5.

Tarango podkreślił także, że Szarapowa może starać się o pozwolenie na zażywanie medykamentu ze względu na stan zdrowia.

Amerykańska stacja CNBC przypomina, że szef Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) Craig Reedie powiedział, że każdy sportowiec przyłapany na zażywaniu meldonium musi liczyć się z zawieszeniem na rok. Rzecznik agencji Ben Nichols podkreślił jednak, że jego organizacja nie będzie komentować sprawy rosyjskiej tenisistki aż do czasu podjęcia decyzji o wysokości kary przez władze światowego tenisa.

Czekają na to również sponsorzy pięknej Rosjanki. Oświadczenie wydała już firma Nike. "Jesteśmy zasmuceni i zaskoczeni wiadomością dotyczącą Marii Szarapowej. Zdecydowaliśmy się zawiesić naszą współpracę z Marią do czasu wyjaśnienia sprawy. Będziemy śledzić przebieg wydarzeń" - napisano w komunikacie.

Szef WADA powiedział, że produkowany na Łotwie medykament jest bardzo popularny w Europie Wschodniej i może być "bardzo silnym środkiem". Zwiększa wydajność i wytrzymałość, poprawia rehabilitację po wysiłku, a do tego chroni przed stresem. Już w poprzednim roku trafił po lupę agencji antydopingowej i został wpisany w rejestr leków monitorowanych. Teraz uznano, że sportowcy stosują go, żeby zwiększyć wydolność i wpisano na listę środków zakazanych. O innych sportowcach, którzy wpadli stosując meldonium, przeczytasz tutaj - kliknij.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje