Reklama

Reklama

Gracz Bayernu mówi wprost: Wątpię, by ktoś strzelał tyle, co "Lewy"

Bayern Monachium będzie musiał się w sezonie 2022/2023 odnaleźć w zupełnie nowej rzeczywistości - już bez Roberta Lewandowskiego, na którym w znacznej mierze opierała się ofensywa "Die Roten" przez ostatnich osiem lat. Jak przyznał piłkarz bawarskiej drużyny Kingsley Coman, jego zdaniem żaden napastnik nie jest w stanie zdobywać tylu goli, co "Lewy". Francuz jednak przedstawił swoisty "plan B", według którego muszą postępować mistrzowie Niemiec.

Robert Lewandowski ma przed sobą szalenie fascynujący czas - niebawem wraz z FC Barcelona rozpocznie zmagania w Primera Division i po raz pierwszy w karierze posmakuje gry w Hiszpanii. Jak przyznał w jednym z wywiadów Polak, właśnie czegoś takiego brakowało mu w Bayernie Monachium - nowych wyzwań, które byłyby w stanie pchnąć jego karierę do przodu.

Jego była ekipa, "Die Roten", musi tym czasem przywyknąć do walki o tytuły już bez "Lewego" - będzie to o tyle łatwiejsze, że na Allianz Arena zameldował się niedawno inny wyśmienity napastnik, Sadio Mane. Kingsley Coman, gracz Bayernu od 2017 roku, cieszy się na możliwość współpracy z Senegalczykiem, ale przyznaje, że nikt nie będzie tak naprawdę w stanie samemu zastąpić "RL9", o czym opowiedział w wywiadzie dla "Daily Mail".

Reklama

Kingsley Coman: Robert Lewandowski był przez lata najlepszy

"Wszyscy musimy zacząć strzelać więcej" - orzekł otwarcie Francuz, dodając: "Nie sądzę, aby był napastnik, który mógłby zdobywać tyle bramek, co 'Lewy'".

Mimo wszystko Coman widzi pewne wyjście z całej sytuacji - po prostu większa liczba zawodników musi wziąć więcej odpowiedzialności za dopisywanie kolejnych goli do konta "Gwiazdy Południa". "Był najlepszym napastnikiem przez kilka lat, ale jeśli wszyscy będziemy zdobywać od pięciu do dziesięciu goli więcej, to koniec końców wyjdzie na to samo" - uważa Coman.

Łatwo jest powiedzieć - trudniej będzie wykonać. W sezonie 2021/2022 Lewandowski zdobył łącznie we wszystkich rozgrywkach aż 50 goli. Dla porównania drugim najbardziej skutecznym zawodnikiem Bayernu był Serge Gnabry (17 goli). Sam Kingsley Coman zdołał pokonywać bramkarzy rywali ośmiokrotnie. Czy naprawdę uda się w pełni "załatać dziurę" po Polaku?

Bayern Monachium bardzo dobrze wszedł w nowy sezon

Na razie "Die Roten" zaczęli sezon bardzo obiecująco - zdobyli Superpuchar Niemiec, pokonując RB Lipsk 5-3, a następnie pokonali w Bundeslidze Eintracht Frankfurt 6-1. Na listę strzelców wpisali się jak dotychczas Kimmich, Pavard, Mane, Musiala, Gnabry i Sane. Różnorodności więc nie brak...

Swój następny mecz Bayern Monachium rozegra 14 sierpnia z VfL Wolfsburg. Kingsley Coman zapewne zjawi się wówczas na murawie po krótkiej przerwie - wcześniej bowiem pauzował za kartki i nie mógł wziąć udziału w wielkim triumfie nad Eintrachtem.

Zobacz także: "Lewy" odszedł i... "uwolnił" Bayern! "Brazzo" powiedział to wprost

Reklama

Reklama

Reklama