Jest objawieniem sezonu, zapadła ostateczna decyzja. Niemiecki siatkarz wybrał Polskę
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn są jedną z rewelacji sezonu PlusLigi. W zespole, który przez pewien czas był nawet liderem tabeli, jedną z najważniejszych ról odgrywa niemiecki rozgrywający Johannes Tille. Klub z Olsztyna właśnie ogłosił, że objawienie sezonu zostanie w Indykpolu AZS na dłużej. Reprezentant Niemiec zdecydował się bowiem podpisać nowy kontrakt, a przy okazji jasno powiedział, co zatrzymało go w Olsztynie.

Osiem zwycięstw i cztery porażki - takiego bilansu po 12 rozegranych spotkaniach nie powstydziłoby się kilka zespołów, które do sezonu przystępowały z wyższymi ambicjami niż Indykpol AZS Olsztyn. Drużyna prowadzona przez Daniela Plińskiego w pierwszej rundzie fazy zasadniczej zaprezentowała się znakomicie, a pozostał jej do rozegrania jeszcze jeden mecz.
Jednym z architektów sukcesów olsztynian jest Johannes Tille. 28-letni rozgrywający trafił do drużyny latem i stał się jednym z objawień PlusLigi.
PlusLiga. Niemiecki siatkarz podjął decyzję. Zostaje w Polsce
W pierwszych meczach na polskich boiskach - wcześniej występował tylko w klubach z Niemiec i Francji - siatkarz zdobył 27 punktów. Przede wszystkim jednak imponował w rozegraniu, a swój kunszt zaprezentował choćby w sobotę, gdy Indykpol AZS niespodziewanie pokonał Asseco Resovię Rzeszów.
Ta wygrana zapewniła olsztynianom szansę gry w ćwierćfinale TAURON Pucharu Polski. A zaledwie dwa dni po zwycięstwie z mocnym rywalem klub ogłosił kolejną dobrą wiadomość - przedłużenie kontraktu z Niemcem.
Tille ma pozostać w Indykpolu AZS do 2028 r. Rozgrywający nie kryje, że podjęcie tej decyzji przyszło mu bardzo łatwo.
"Czuję się tutaj niesamowicie, bo bardzo lubię Olsztyn. Grałem już w wielu halach w Polsce, ale ta arena jest dla mnie najlepsza. Kibice tworzą wyjątkową atmosferę. Kiedy tu przyjeżdżasz, widzisz, że wszyscy są podekscytowani meczem i żyją tym wydarzeniem. Decyzja o przedłużeniu kontraktu zapadła bardzo szybko. Wiedziałem, że chcę tu zostać, a klub był zadowolony z naszej współpracy. Dogadaliśmy się w dwa dni" - podkreśla siatkarz.
Johannes Tille i Indykpol AZS Olsztyn przed szansą. Mogą wskoczyć na podium
Tille w klubie z Olsztyna występuje m.in. z kolegą z reprezentacji Niemiec, przyjmującym Moritzem Karlitzkiem. Przed końcem roku czekają ich jeszcze dwa mecze na polskich boiskach.
We wtorek Indykpol AZS zakończy pierwszą rundę fazy zasadniczej meczem z InPost ChKS Chełm. Jeśli zdobędzie komplet punktów, wskoczy na podium tabeli PlusLigi. 29 lub 30 grudnia olsztynianie zagrają z kolei o przepustkę do turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski.
"Mam nadzieję, że pokażemy na boisku taką samą energię, jaką prezentowaliśmy w listopadzie. Czasami brakowało nam trochę presji i intensywności, pojawiły się też drobne kontuzje oraz choroby. Liczę jednak, że w najbliższym meczu oraz po krótkim odpoczynku z okazji świąt Bożego Narodzenia, rozegramy bardzo mocną drugą połowę sezonu" - przekonuje Tille.













