Reklama

Reklama

"Lewy" odszedł i... "uwolnił" Bayern! "Brazzo" powiedział to wprost

Bayern Monachium po bardzo długich negocjacjach ostatecznie zgodził się sprzedać Roberta Lewandowskiego do FC Barcelona. Wielu zastanawiało się, jak mistrzowie Niemiec będą sobie radzić bez swojej największej gwiazdy. Pierwszy mecz tego sezonu Bundesligi i triumf nad Eintrachtem Frankfurt aż 6:1 sprawił, że za naszą zachodnią granicą nie tylko zapanował wielki optymizm. Pojawiły się też śmiałe deklaracje. Jak ta, złożona przez dyrektora sportowego Bawarczyków, Hasana Salihamidzica.

Lewandowskiwystępował w Monachium od 2014 roku. Jego pozycja w drużynie stopniowo rosła, a w ostatnich latach był już graczem absolutnie kluczowym, od którego rozpoczynano ustalanie wyjściowego składu. W końcu uznał jednak, że pora zmienić otoczenie. Jak mówił - liczył, że po wielu sezonach występów uda mu się dojść do porozumienia z Bawarczykami i rozstać w zgodzie.

Reklama

Hasan Salihamidzić o odejściu Roberta Lewandowskiego

Ostatecznie jego transfer do FC Barcelona bardzo mocno przeciągał się w czasie. Bayern twardo negocjował, doprowadzając do tego, że Polak musiał pojawić się w klubie na pierwszych treningach przed nowym sezonem. Istniało nawet ryzyko, że będzie musiał wziąć udział w prezentacji ekipy na sezon 2022/23, ale tego ostatecznie udało się uniknąć. 

Mistrzowie Niemiec w międzyczasie sami aktywnie działali na rynku transferowym, sprowadzając między innymi Sadio Mane. Mimo to wielu obawiało się, jak zespół będzie wyglądać bez Lewandowskiego. Po efektownym zwycięstwie nad Eintrachtem (6:1) pojawiły się jednak bardzo śmiałe, buńczuczne wręcz deklaracje.

Jednym z tych, który swoją opinią rozgrzał media do czerwoności, był sam dyrektor sportowy Bayernu, Hasan Salihamidzić. W rozmowie z "Sky90" stwierdził, że "nie ma już chowania się za Lewandowskim", a jego odejście "uwolniło" w pewien sposób drużynę.

"Teraz każdy może wziąć odpowiedzialność na swoje barki, strzelać i się pokazywać" - dodał "Brazzo".

Wcześniej w podobnym tonie wypowiedział się między innymi sam Franz Beckenbauer. Jak powiedział, "Lewandowski to już przeszłość".

Reklama

Reklama

Reklama