Reklama

Reklama

Rosną koszty organizacji mundialu w Rosji

Gospodarze piłkarskich mistrzostw świata w 2018 roku Rosjanie mają duży ból głowy. Przez niski kurs rubla rosną koszty organizacji imprezy. Minister sportu Witali Mutko poprosił nawet o datki i darowizny.

- Mamy deficyt w budżecie i komitet organizacyjny mundialu stara się o datki i darowizny - przyznał przedstawiciel rządu.

Reklama

Ostatnie prognozy finansowe mówią, że koszt organizacji turnieju przekroczy 30 miliardów euro. To prawie dwa razy tyle, ile wydali Brazylijczycy na mistrzostwa świata 2014.

Wpływ na problemy finansowe organizatorów ma słaby kurs rubla. Ponadto niska cena ropy sprawia, że pojawiła się dziura w budżecie. To wszystko ma wpływ na budowę infrastruktury i stadionów potrzebnych na mundial. Rząd teraz jednak ma znacznie ważniejsze sprawy na głowie niż piłkę nożną. To także martwi ministra sportu.

Rosja jest w największym kryzysie walutowym od 1988 roku i stoi na granicy recesji - oceniła ostatnio agencja ratingowa Fitch.

Prezydent kraju Władimir Putin powtarza jednak, że nie zabraknie środków na organizację mundialu, bo te są zapewnione od lat. Mimo wszystko Mutko ostrzega: "Jeśli ceny betonu i metalu nadal będą rosnąć, państwo będzie musiało jakoś pomóc inwestorom".

Od dawna prace trwają. W jedenastu miastach buduje się nowe lub modernizuje stare stadiony. Powstają drogi i hotele, a Putin podkreśla, że na mistrzostwach ma skorzystać cały kraj. Nazywa mundial projektem rozwoju. - A na takie cele nie może zabraknąć pieniędzy - powiedział.

Wielu ekspertów przewiduje, że dużą część kosztów poniosą prywatni sponsorzy i inwestorzy. Tak było także przy niedawnych igrzyskach olimpijskich w Soczi, które współfinansowali rosyjscy miliarderzy, jak chociażby Roman Abramowicz.

Nie brakuje jednak także krytyków organizacji piłkarskich mistrzostw świata. Oni pytają wprost - co stanie się ze wszystkimi obiektami po mundialu. Futbol nie jest bowiem ulubionym sportem Rosjan i nie zmieni się to także po turnieju. Trudno będzie zatem zapełnić stadiony nawet w połowie.

Również obywatele kraju coraz bardziej sceptycznie podchodzą do planowanych inwestycji. W ostatniej ankiecie przeprowadzonej przez radio Echo Moskwy aż 75 procent zapytanych opowiedziało się przeciw organizacji mundialu.

Dowiedz się więcej na temat: mundial 2018 | Rosja | rubel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje