Reklama

Reklama

Reprezentacja Francji. Didier Deschamps: Karim Benzema nie zagra już w kadrze

11 goli i pięć asyst w 15 spotkaniach - tak prezentują się w tym sezonie statystyki Karima Benzemy w Realu Madryt. Nic więc dziwnego, że trener "Królewskich" Zinedine Zidane chciałby ponownie zobaczyć swojego rodaka w barwach reprezentacji. Francuski selekcjoner Didier Deschamps szybko zamknął jednak temat twierdząc, że gra w kadrze to dla Benzemy już przeszłość.

Dublet ustrzelony w ostatnim starciu z Eibarem pozwolił Benzemie przesunąć się na pierwszą lokatę w klasyfikacji strzelców Primera Division. Mimo świetnych występów, wieńczonych golami i asystami, 31-letni atakujący nie może liczyć na powołania do reprezentacji.

Reklama

Ostracyzm w stosunku do Benzemy trwa od 2015 roku, kiedy to wybuchła głośna afera z Francuzem w roli głównej. Snajper "Królewskich" miał być wplątany w szantażowanie swojego reprezentacyjnego kolegi Mathieu Valbueny ujawnieniem sekstaśmy.

W rezultacie wychowanek Lyonu przegapił występ na Euro 2016, rozgrywanym w jego ojczyźnie, i od tego czasu nie wystąpił w zespole narodowym. Ostatni raz bronił barw "Trójkolorowych" 8 października 2015 roku w towarzyskim starciu z Armenią.

- Zawsze chciał grać dla Francji. Będąc szczerym, nie do końca wiem o co chodzi. Ze sportowego punktu widzenia jest najlepszy. Uważam, że zdecydowanie powinien mieć miejsce w reprezentacji. To poza moimi kompetencjami, ale zasługuje na powołanie - komplementował swojego podopiecznego, cytowany przez hiszpański dziennik "As", Zidane.

Do słów swojego byłego kolegi z boiska odniósł się selekcjoner "Trójkolorowych" Deschamps.

- Nie mam żadnego problemu z tym, co twierdzi Zidane. Jest trenerem Realu Madryt i jego zadaniem jest mówienie w ten sposób - odpowiedział 51-latek.

Deschamps nie zdecydował się wchodzić w szczegóły, lecz przyznał jednocześnie, że drzwi do reprezentacji są dla Benzemy zamknięte.

- Nie mam nic przeciwko Karimowi, ale myślę że nie zagra już w kadrze narodowej - powiedział triumfator poprzedniego mundialu.

Temat powrotu Benzemy do reprezentacji ciągle wraca jak bumerang. W ubiegłym roku głos w tej sprawie zabrał prezes francuskiego związku piłkarskiego Noël Le Graët, twierdząc, że przygoda napastnika z reprezentacją została zakończona.

Piłkarz odpowiedział wpisem na Twitterze.

- Panie Le Graët, proszę o mnie zapomnieć i zostawić mnie w spokoju. Francja jest mistrzem świata i to jest najważniejsze, reszta jest bez znaczenia. Dziękuję - pisał snajper Realu.

Niewątpliwie, pod względem sportowym Benzema byłby przydatny w reprezentacji Francji. W ostatnich meczach w ataku "Trójkolorowych" występowali Olivier Giroud i Wissam Ben Yedder - obaj mają w tym sezonie mniej goli od zawodnika "Królewskich".

Trzeba też zauważyć, że Benzema nie tylko imponuje skutecznością, lecz jest znany przede wszystkim z dobrego rozgrywania piłki i tworzenia wolnych przestrzeni w ofensywie, co ułatwia grę jego partnerom. Dobrze obrazowała to niegdyś współpraca na linii Benzema-CR7. Te czasy to już jednak przeszłość, podobnie jak reprezentacyjne występy Benzemy.

TB

Dowiedz się więcej na temat: Karim Benzema | Zinedine Zidane | Didier Deschamps

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje