Partner merytoryczny: Eleven Sports

O to możemy być spokojni: Smuda nie będzie się trząsł!

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

- Jeszcze tylko kwadrans wywiadu u Lisa i na tym koniec. Koncentruje się na starciu z Grecją - powiedział mi selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda. Już za cztery dni zaczyna się Euro 2012!

Franciszek Smuda nie ma zwyczaju pękania przed rywalem.
Franciszek Smuda nie ma zwyczaju pękania przed rywalem./-/AFP


Byłem zbudowany tym, co zobaczyłem na zgrupowaniu kadry Smudy w ostatnich kilkunastu dniach. Nie, nie zadeklaruję wam, że Orły awansują do ćwierćfinału, czy - jak prorokuje minister Joanna Mucha - do półfinału. Ale pewne jest jedno - Smudzie udało się stworzyć grupę ludzi gotowych do ciężkiej pracy, nie bojącej się wyzwań i poświęceń. I to zarówno w treningach i w meczach.
Trójka fizjologów: Remigiusz Rzepka, Barry Solna i Jay Lee wykonywała w Lienzu i nadal wykonuje naprawdę świetną pracę. Dla kogoś, kto obserwuje tylko mecze, bez całej kuchni, wysiłku, jaki jest wkładany z wielu stron, by w meczu ekipa wyglądała solidnie, trudno docenić kunszt tego tercetu. Za siatką Dolomiten Stadionu, na którym w Austrii Orły wykuwały formę, dało się słyszeć komentarze: "Nic się nie dzieje, ciągle biegają, przeciągają jakieś gumy". Tymczasem Rzepka, Solan i Lee stosowali najnowsze wynalazki fizjologii, by "Biało-czerwoni" biegali szybciej, wytrzymywali dłużej na boisku i strzelali mocniej.

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      "Jakbyśmy szli na wojnę"/INTERIA.PL

      Yoyo testy do określenia wytrzymałości zawodników, fotokomórki do zmierzenia szybkości biegu, gumy, sanki, znakomicie wyposażona siłownia, basen, sauna - wszystko to ułatwiało osiąganie celu.
      Piłkarze łatwo łapali nowinki treningowe, wiedzieli, że tylko mogą im pomóc. - Świadomość tych chłopaków jest naprawdę duża. Nawet nie ma co porównywać do chociażby Latynosów. To zupełnie inna kultura. Europejczycy mają otwartą głowę na pracę z fizjologami, wedzą, że mogą na niej tylko skorzystać - podkreślał Barry Solan.

      Video Player is loading.
      Current Time 0:00
      Duration -:-
      Loaded: 0%
      Stream Type LIVE
      Remaining Time -:-
       
      1x
        • Chapters
        • descriptions off, selected
        • subtitles off, selected
          reklama
          dzięki reklamie oglądasz za darmo
          Kołtoń: Dwa scenariusze Euro 2012/INTERIA.PL

          - Jesteśmy zmęczeni, ale nie przemęczeni - przyznał Wojtek Szczęsny. - Gdybyśmy nie byli zmęczeni, to by znaczyło, że się w Lienzu obijamy - tłumaczył Kamil Grosicki.

          Jedną z nowości było podciąganie się w kamizelce z obciążeniem, w pozycji leżącej, na wiszących uchwytach. To pozwalało zawodnikom rozwinąć mięśnie grzbietowe. Normą było pięć podciągnięć, ale Grzegorz Wojtkowiak wykonywał osiem, a Jakub Błaszczykowski dochodził nawet do 10.
          Zauważyliśmy, że Boenisch z Matuszczykiem porozumiewają się po niemiecku, Obraniak z Perquisem - po francusku, ale i tak są zasymilowani z ekipą.
          - Co z tego, że piłkarsko wychowałem się w Niemczech? Co roku na wakacje przyjeżdżałem do Polski, mam tu rodzinę, posługuję się po polsku, a najważniejsze, że czuję się Polakiem. Dla mnie nie było żadnej wątpliwości - grać dla Polski, czy czekać, aż mnie powołają Niemcy - podkreślał w rozmowie z nami Adam Matuszczyk.

          Członek reprezentacji Polski nie tylko piłką żyje, nie dajmy się zwariować! Wolny czas podczas przygotowań do Euro 2012 umilał sobie zjazdami na kolejce górskiej w Lienzu, połowami ryb w pięknej rzece Isel, grillowaniem (na zakończenie obozu w Lienzu), a także - bilardem i pasjami rozgrywanymi pojedynkami w PlayStation.
          Dariusz Dudka szczycił się, że w parze ze swym przyjacielem Marcinem Wasilewskim pobił w wirtualnym futbolu ekipę Łukasza Piszczka. - Jestem fanem Barcy, ale nazwaliśmy się Realem Madryt, bo "Wasyl" jest starszy i to on wybierał zespół, którym gramy - opowiadał nam "Dudi".
          Mocarzem w PlayStation jest też Grzegorz Wojtkowiak. - Ja z Darkiem nie przegrałem żadnego meczu. Darek ze mną do gry nie siada - mówił hardo.

          Video Player is loading.
          Current Time 0:00
          Duration -:-
          Loaded: 0%
          Stream Type LIVE
          Remaining Time -:-
           
          1x
            • Chapters
            • descriptions off, selected
            • subtitles off, selected
              reklama
              dzięki reklamie oglądasz za darmo
              "Kibice będą dwunastym zawodnikiem"/INTERIA.PL

              Ciekawy komentarz usłyszałem od jednej z osób, która pracuje przy kadrze od dobrych pięciu lat, więc może pewne aspekty porównać.
              - Cztery lata temu, podczas przygotowań do Euro 2008 asystenci Leo Beenhakkera na zmianę musieli w nocy dyżurować, żeby piłkarze nie pili. Teraz nie ma kto pić, trenerzy mają święty spokój - porównywał nasz informator.
              Zatem "na papierze" kadra Polski wygląda znakomicie, ale jak się to przełoży na jej grę w meczu z Grecją, przekonamy się już w piątek o godz. 18. Coraz więcej domów i mieszkań, a także samochodów jest przystrojonych w narodowe barwy. Polska kibicuje Orłom Franza - to nie ulega wątpliwości, także w mediach skończyło się wybrzydzanie, marudzenie. Rodzi się atmosfera, która może tylko dodać skrzydeł piłkarzom Smudy. Czy najmłodszy - obok Niemców - zespół na Euro 2012 wytrzyma presję? Balon będzie nadęty do granic możliwości! Może nas unieść wysoko, ale może też pęknąć z wielkim hukiem.
              Ja wierzę, że Smuda, który z niejednego pieca chleb jadł, sobie poradzi, a on z kolei na każdym kroku emanuje wiarą w zespół. - Moi chłopcy sprostali niejednemu wyzwaniu w swoich klubach, mają na koncie grę w pucharach, zdobyte mistrzostwa kraju, to poradzą sobie również z presją na mistrzostwach Europy - uważa Smuda, który przed samym sobą stawia również wysoko poprzeczkę. - Ważne jest również zachowanie trenera przed ważnymi meczami. Jeżeli trener pokazuje, ze nie bladnie, nie trzęsie się ze strachu, to tym nastawieniem zaraża drużynę. Gdy z kolei zawodnik widzi, że trener się jeszcze bardziej trzęsie od niego, to jest naprawdę źle.
              O jedno możemy być spokojni - kto jak kto, ale Franz Smuda nie będzie się trząsł.

              Michał Białoński

              INTERIA.PL

              Lubię to
              Lubię to
              0
              Super
              0
              Hahaha
              0
              Szok
              0
              Smutny
              0
              Zły
              0
              Udostępnij
              Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
              Dołącz do nas na:
              instagram
              • Polecane
              • Dziś w Interii
              • Rekomendacje