Irlandczycy trenowali w deszczu na stadionie w Gdyni
W deszczu i za zamkniętymi bramami prawie dwie godziny trenowała w piątek w Gdyni piłkarska reprezentacja Irlandii. Zdaniem włoskiego selekcjonera Govanniego Trapattoniego, forma fizyczna i psychiczna drużyny jest bardzo dobra.

Podkreślił, że przypomina zawodnikom, jak ważna dla ich kraju będzie postawa podczas mistrzostw Europy. - Powtarzam stale, że muszą być dumni ze swego kraju, ze swego narodu, ale także pamiętać czego kraj od nich oczekuje - zaznaczył.
Trapattoni przyznał, że ze spokojem oczekuje niedzielnego meczu z Chorwacją, ale nie ukrywał, że przeciwnik jest trudny. Wielu zawodników występuje w renomowanych klubach europejskich.
Włoski selekcjoner jest najstarszym trenerem, który poprowadzi zespół uczestniczący w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie - w czerwcu skończy 73 lata i trzy miesiące. Odpowiadając na pytania dziennikarzy zaznaczył, że nie czuje z tego powodu żadnej tremy, choć jego pierwszych przeciwników - Chorwatów - poprowadzi niespełna 44-letni Slaven Bilić.
- Stary jest ten, kto boi się nowych wyzwań i nie jest otwarty na nowości. Pod tym względem mogę o sobie z całą pewnością powiedzieć, że jestem 20-latkiem, tyle że z dużym doświadczeniem - żartował Trapattoni.
Włoch nie chciał prognozować rezultatu meczu Polska-Grecja, ani wskazywać faworyta tego spotkania. Podkreślił, że jego zdaniem oba zespoły są silne.
- Graliśmy w przeszłości z Polską, więc śmiało mogę powiedzieć, że ma silny skład, tym bardziej teraz, z zawodnikami występującymi w niemieckich klubach. Mecz będzie jednak szalenie ważny, gdyż - niezależnie od poziomu na jakim odbywa się turniej - to jak wypadnie pierwsze 90 minut może przesądzić o dalszych losach w turnieju - ocenił Trapattoni.
Irlandczycy w grupie C dwa mecze rozegrają w Poznaniu - 10 czerwca z Chorwatami i 18 czerwca z Włochami, a jeden w Gdańsku - 14 czerwca z Hiszpanami.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje