Euro 2012: Czesi przed ciężką próbą - zatrzymać Ronaldo
W czwartek w Warszawie w pierwszym ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw Europy zmierzą się Czechy z Portugalią. Podopieczni Michala Bilka wygrali rywalizację w grupie A z "Biało-czerwonymi", Grecją i Rosją, a Portugalczycy byli drudzy w grupie B.

Kiedy zespoły grały ze sobą po raz ostatni, podczas Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii, piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego wygrali 3-1. Z kolei w roku 1996 w ćwierćfinale turnieju w Anglii lepsi byli Czesi (1-0), którzy dotarli potem do finału. To były jedyne dwa spotkania pomiędzy tymi drużynami w historii (od rozpadu Czechosłowacji).
Podobnie jak w roku 2008, w czwartkowym meczu czeskiej bramki bronić będzie Petr Czech, mający za sobą udany sezon z Chelsea Londyn, ukoronowany zwycięstwem w Lidze Mistrzów. W fazie grupowej Euro 2012 przydarzył mu się jednak fatalny błąd, który kosztował zespół utratę gola w meczu z Grecją (2-1).
"Petr ma ogromne doświadczenie i wierzę, że jeżeli awansujemy, to on nam może jeszcze wygrać ten turniej. Nie winię go za błąd w meczu z Grecją, nie można grać na najwyższym poziomie przez 12 miesięcy w roku, a w Chelsea miał przecież bardzo udany sezon" - ocenił wówczas były reprezentant Czech Patrik Berger.
30-letni bramkarz zostanie wystawiony na ciężką próbę, bowiem w drużynie czwartkowych rywali wystąpi m.in. Nani z Manchesteru United oraz - przede wszystkim - Cristiano Ronaldo, który strzelił Holendrom dwa gole w ostatnim meczu grupy B (2-1).
"Grałem przeciwko niemu wiele razy i będę korzystał z doświadczenia z tych meczów, ale żeby odnieść sukces, musimy grać zespołowo. Ronaldo jest niebezpieczny, bo potrafi mocno strzelać zarówno lewą jak i prawą nogą, i to z każdej pozycji" - powiedział o rywalu Czech.
Portugalczyk strzelił już kilka goli czeskiemu bramkarzowi, m.in. jeszcze jako zawodnik Manchesteru United w wygranym z Chelsea finale Ligi Mistrzów w 2008 roku, oraz miesiąc później podczas wspomnianych mistrzostw Europy.
Za zatrzymanie gwiazdy Realu Madryt odpowiedzialny będzie prawy obrońca Theodor Gebre Selassie. Urodzony w Etiopii Czech nie jest jednak przerażony tym zadaniem. "Może i jest najlepszy na świecie, ale nie można się spodziewać, że będziemy bardziej przestraszeni tym meczem tylko dlatego, że Ronaldo jest na boisku" - zaznaczył.
"Trudno się przed nim bronić. Theo będzie potrzebował naszej pomocy" - ocenił środkowy obrońca Tomas Sivok.
Czesi powalczą o udział w półfinale po raz pierwszy od 2004 roku, kiedy ulegli późniejszym triumfatorom turnieju - Grekom. Portugalczycy w tamtych rozgrywkach dotarli do finału, który przegrali 0-1.
Przypuszczalne składy (ćwierćfinał, czwartek, Warszawa, godz. 20.45):
Czechy: Petr Czech - Theodor Gebre Selassie, Michal Kadlec, Tomas Sivok, David Limbersky - Petr Jiracek, Tomas Huebschman - Jaroslav Plasil, Daniel Kolar, Vaclav Pilar - Milan Barosz
Portugalia: Rui Patricio - Joao Pereira, Bruno Alves, Pepe, Fabio Coentrao - Raul Meireles, Miguel Veloso, Joao Moutinho - Nani, Helder Postiga, Cristiano Ronaldo
Sędzia: Howard Webb (Anglia)
Bilans: 2 mecze, 1 zwycięstwo Czechów, 1 zwycięstwo Portugalii.
Miejsce w rankingu FIFA: Czechy - 27., Portugalia - 10.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje