Reklama

Reklama

NHL: Chicago Blackhawks i New York Rangers w finałach konferencji

Hokeiści Chicago Blackhawks i New York Rangers awansowali do finałów swoich konferencji w Pucharze Stanleya. Wielkiej sztuki dokonali Rangersi, którzy w serii do czterech zwycięstw przegrywali już 1-3, a później wygrali trzy kolejne spotkania i wyeliminowali Pittsburgh Penguins.

W siódmym meczu drugiej rundy "Strażnicy" pokonali na wyjeździe Penguins 2-1. Ich kolejnym rywalem będą hokeiści Boston Bruins lub Montreal Canadiens (remis 3-3).

Rangersi zdobyli w sezonie zasadniczym aż trzynaście punktów mniej od "Pingwinów", ale play offy to zupełnie inna bajka. W nich przede wszystkim liczy się wiara w siebie i w zwycięstwo. Po pierwszej wygranej w serii, nowojorczycy przegrali trzy kolejne mecze i stanęli nad przepaścią. Wyglądali na grupę zmęczonych facetów, którzy myślą już tylko o wakacjach. Pokazali jednak wielki charakter i wygrali trzy kolejne spotkania.

Reklama

"To pokazuje, że nigdy nie można się poddawać. Po prostu musisz wierzyć w siebie i w to, co robisz. Po piątym meczu powoli zaczynaliśmy w wierzyć. Wiedzieliśmy, że przed nami jeszcze bardzo daleka droga, ale postanowiliśmy skupić się tylko na najbliższym meczu i zobaczyć, co się wydarzy" - tłumaczył Henrik Lundqvist.

Bramkarz Rangersów był głównym bohaterem ostatniego starcia. Obronił 35 strzałów, a najlepsze interwencje zaliczył w ostatniej tercji, w której "Pingwiny" rzuciły się do ostatecznego szturmu.

"Kiedy rywale weszli na następny poziom w trzeciej tercji, nasz bramkarz zrobił to samo" - chwalił Szweda trener Alain Vigneault.

"Według mnie niesamowicie ważne jest to, aby nie myśleć za wiele o tym, co stanie się, jeśli nie uda się wygrać. Po prostu musisz wyjść i grać swój hokej" - oto przepis na sukces według Lundqvista.

Szkoleniowiec Penguins Dan Bylsma żałował niewykorzystanych szans w trzech ostatnich meczach. Lider zespołu Sidney Crosby w sezonie zasadniczym punktował, jak na zawołanie (36 goli i 58 asyst), ale w play offach nie mógł się odnaleźć. Serię z Rangersami zakończył ze skromnym dorobkiem gola i dwóch asyst (całe play offy: gol i 8 asyst).

Bohaterem drugiego wtorkowego spotkania (Minnesota Wild - Chicago Blackhawks 1-2) był Patrick Kane. To on strzelił zwycięskiego gola na wagę awansu do finału konferencji w 10. minucie dogrywki. Gospodarze byli załamani, bo rozgrywali dobre spotkanie. Mieli wiele okazji, a na ich korzyść przemawiały wszystkie statystyki, oczywiście poza tą najważniejszą...

Broniący tytułu Blackhawks wygrali serię 4-2. W finale Konferencji Zachodniej zespół z "Wietrznego Miasta" zmierzy się z Anaheim Ducks lub Los Angeles Kings. Anaheim prowadzi w serii 3-2.

Autor: Mirosław Ząbkiewicz

Konferencja Wschodnia:

Pittsburgh Penguins - New York Rangers 1-2

(stan rywalizacji play-off do czterech zwycięstw: 4-3 dla Rangers)

Konferencja Zachodnia:

Minnesota Wild - Chicago Blackhawks 1-2 po dogr.

(stan rywalizacji play-off do czterech zwycięstw: 4-2 dla Blackhawks)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL