Reklama

Reklama

Marszałek: Moim celem jest medal

Bartłomiej Marszałek (Polonia Warszawa), który jest szósty po dwóch rundach motorowodnych mistrzostw świata Formuły 2, za cel postawił sobie zdobycie medalu.

14 i 18 grudnia wystartuje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w dwóch ostatnich zawodach, a ponadto 15 grudnia w wyścigu o Puchar Królestwa.

Po wywrotce Polaka miesiąc temu w Egipcie, bolid został naprawiony. "Włoscy inżynierowie mojego zespołu doszli do wniosku, że łódź nadaje się do rywalizacji w Emiratach. Na miejscu wraz z mechanikami dokonam jeszcze ostatnich poprawek bolidu, aby walczyć o punkty mistrzostw świata. Moim celem jest medal" - powiedział Marszałek w czwartek przed odlotem z Warszawy do Dubaju.

Reklama

"Po powrocie z Egiptu ciężko pracowałem nad swoją kondycją fizyczną, ale czuję się bardzo dobrze. Zawody odbędą się w Emiracie Fujairah na jednym z najpiękniejszych i najlepszych na świecie torów wodnej F2. Portowy akwen jest osłonięty od wiatru, dzięki czemu woda nie jest rozfalowana. Takie warunki bardzo mi odpowiadają" - zaznaczył syn utytułowanego motorowodniaka Waldemara Marszałka, który również poleciał do Dubaju.

O medale mistrzostw świata F2 walczy 20 zawodników z 14 krajów. Na czele klasyfikacji generalnej znajdują się po dwóch rundach ex aequo Brytyjczyk Colin Jelf i Włoch Alex Carella. Bartłomiej Marszałek jest pierwszym Polakiem, który startuje w tej elitarnej formule.

W drugiej rundzie, 7 listopada, na torze Port Ghalib w Egipcie, warunki były bardzo niekorzystne. Podczas kwalifikacji bolid Marszałka wyskoczył na fali, a następnie z prędkością 150 km na godzinę wbił się w taflę wody. Wypadek wyglądał bardzo groźnie, ale - jak wspomniał zawodnik - miał dużo szczęścia, gdyż nie doznał obrażeń, które wykluczyłyby go z rywalizacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL