Igrzyska 2026. Rada Miasta Calgary za wycofaniem kandydatury

Rada Miasta Calgary jednogłośnie opowiedziała się - zgodnie z wynikami referendum - za wycofaniem jego kandydatury do organizacji zimowych igrzysk olimpijskich 2026 roku.

Decyzja rady była formalnością po tym, jak w przeprowadzonym na jej wniosek referendum 56,4 proc. głosujących opowiedziało się przeciw ubieganiu się o organizację olimpiady.

Reklama

Propozycja, by stolica stanu Alberta, która była już gospodarzem igrzysk w 1988 roku, ponownie przystąpiła do rywalizacji o to prawo, od początku nie cieszyła się wielkim poparciem. Wątpliwości mieli sami członkowie 15-osobowej Rady Miasta i zdecydowali się oddać głos mieszkańcom. Teraz - choć rezultat referendum zgodnie z prawem nie był wiążący - jednogłośnie opowiedzieli się za wycofaniem kandydatury, co kończy sprawę.

Także Kanadyjski Komitet Olimpijski podkreślił w oświadczeniu, że choć jest rozczarowany, to szanuje wynik referendum.

Przeciwnikami igrzysk już wcześniej byli m.in. działacze Kanadyjskiego Stowarzyszenia Podatników. Poparli oni kandydaturę... Sztokholmu i niedawno zorganizowali manifestację przed sklepem szwedzkiej sieci Ikea w Calgary. Przyszli na nią ze szwedzkimi flagami i częstowali przechodniów klopsikami.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) ma kłopot z miastami pretendującymi do organizacji igrzysk 2026. 9 października oficjalnie zatwierdził trzy kandydatury: Calgary, Sztokholmu oraz Mediolanu wspólnie z Cortina d'Ampezzo. Poparcia MKOl nie uzyskało tureckie Erzurum, a wcześniej z różnych względów wycofały się szwajcarski Sion, Graz/Schladming z Austrii oraz japońskie Sapporo.

Jednak 12 października pojawił się znak zapytania przy kandydaturze Sztokholmu. Umowa, zawarta przez sprawującą władzę w stolicy Szwecji koalicję partii centroprawicowych i zielonych, nie przewiduje obciążeń podatników na ten cel.

Z kolei Mediolan i Cortina d'Ampezzo długo nie miały pełnych gwarancji finansowych rządu włoskiego. Dopiero w ubiegłym tygodniu minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini oświadczył, że jeśli nie wystarczy prywatnych funduszy, to "pomożemy w końcówce przygotowań". Wcześniej wicepremier Luigi Di Maio podkreślił, że władze mogą wysłać do MKOl list wspierający kandydaturę, ale "jako rząd nie przeznaczymy nawet jednego euro" na koszty z nią związane, którymi dotychczas dzieliły się samorządy Lombardii i Wenecji Euganejskiej.

Zainteresowanie organizacją igrzysk spada, ponieważ rozmiary i koszty związane z organizacją zawodów gwałtownie wzrosły.

Gospodarz igrzysk 2026 zostanie ogłoszony podczas sesji MKOl-u w czerwcu przyszłego roku w Lozannie.

Organizatorem najbliższej zimowej olimpiady będzie w 2022 roku Pekin.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje