Reklama

Reklama

US Open. Magda Linette pokonuje Astrę Sharmę i jest w 2. rundzie

Magda Linette (53. WTA) potwierdziła wysoką formę z ostatnich dni. Poznanianka pokonała Australijkę Astrę Sharmę (94. WTA) 6:3, 6:4. W II rundzie zagra z liderką rankingu WTA Naomi Osaką.

Po pierwszym w karierze zwycięstwie w turnieju WTA - Bronx Open - były wątpliwości, czy Polka nie jest zbyt przemęczona. Na szczęście grała we wtorek. Miała dodatkowy dzień przerwy na regenerację. O zmęczeniu nie było mowy.

Reklama

Linette nie miała nawet chwili kryzysu. Biegała do każdej piłki, niestraszne jej były skróty Australijki, mocno serwowała i w pełni kontrolowała mecz. Polka ani razu nie została przełamana. Do ostatniego gema dała rywalce tylko dwie okazje na wygranie własnego serwisu. To był bardzo dobry mecz tenisistki z Poznania.

Najlepiej o umiejętnościach i mentalnej sile Linette świadczy końcówka spotkania. Wynik 5:4, własny serwis i świadomość bliskiej wygranej. Mimo to zaczęło się od 0:40. Poznanianka doprowadziła jednak do wyrównania. W ostatniej wymianie, trwającej kilkanaście uderzeń, zaryzykowała dopiero w tym momencie, w którym powinna. Wygrała dwa kolejne punkty i mecz.

Linette po raz drugi w karierze zagra w II rundzie US Open. Pierwszy raz doszło do tego w 2015 roku. Najważniejsze, że zyskała punkty do rankingu, bo w poprzednim sezonie odpadła na inaugurację. Jej kolejną rywalką będzie liderka rankingu, obrończyni tytułu Naomi Osaka. Polka grała z Japonką w pierwszej rundzie tegorocznego Australian Open. Spotkanie zakończyło się wynikiej 6:4, 6:2 dla Osaki, która potem wygrała cały turniej.

W Nowym Jorku nie musi być tak jak w Melbourne. Linette jest inną tenisistką niż kilka miesięcy temu. Gra coraz lepiej. Zwycięstwo w Bronx Open dodało jej pewności siebie. Inną zawodniczką jest też Osaka, mniej regularną, kapryśną, która od Australian Open nie wygrała żadnego turnieju. Niemniej, mimo tych wszystkich niuansów, to japońska tenisistka jest faworytką meczu z polską rakietą nr 2.

Olgierd Kwiatkowski

Zapis relacji na żywo:

I set

Pierwszy gem był bardzo szybki i pewnie wygrany przez Polkę, ale drugi był bardzo zacięty i trwał siedem minut. Ostatecznie lepsza była Sharma, która doprowadziła do remisu.

Linette wygrywa swój gem serwisowy. Robi to bez problemu, czekając na błędy rywalki podczas wymian. 

Znowu bardzo długi gem. Polka miała dwa break-pointy, niestety niewykorzystane. Linette dużo biega, ale popisała się kilkoma ciekawymi zagraniami szczególnie po crossie. Mecz trwa już 25 minut, a tylko cztery gemy za nami.

Spokojnie, do celu. Linette jest bardzo pewna podczas swoich gemów serwisowych, pozostaje tylko "przełamać" rywalkę. Na razie dobra gra Polki. Prowadzi 3:2.

Wyrównanie. Sharma bardzo dobrze serwowała, dyktowała warunki na korcie. Pokazuje różnymi gestami jak bardzo jest zmotywowana.

Australijka wciąż bez break-pointa. Linette mało efektownie, ale wygrywa swojego gema. Z ciekawych statystyk, Sharma ma 14 niewymuszonych błędów, a Linette - 7.

Przełamanie. Linette napracowała się, ale jest nagroda. Wyróżniła się szczególnie pięknym  zagraniem beckhandowym po linii, ale w całym gemie grała bardzo dobrze. Coraz bliżej zwycięstwa w pierwszym secie.

Nie było tak spokojnie, Sharma miała szansę wygrać gema, ale Linette świetnie czuje się mentalnie. Wygrywa seta. Kończy go pięknym zagraniem forhendowym po crossie. 

II set

Bez przerwy obie zawodniczki przystąpiły do meczu. Serwuje Sharma.

Linette obejmuje prowadzenie w drugim secie. Wygrywa gema bez straty punktu. Bardzo dobrze to wygląda.

Mądra gra tenisistki z Poznania. Nie szarpie się, imponuje konsekwencją, choć od czasu do czasu przechodzi do odważnej ofensywy. Jest 2:0.

Astra Sharma wygrywa pierwszego gema w tym secie. Polka bez szansy na drugie przełamanie w meczu. Cały czas jest w korzystniejszej sytuacji. Ma seta, ma jedno przełamanie.

Zrobiło się niebezpiecznie. Sharma miała kilka okazji, by wygrać tego gema. Gra bardzo agresywnie, Polka zepchnięta do obrony. Linette przetrzymała napór.

Przegrany gem przy serwisie Australijki, choć było blisko na przełamanie, a potem dziwna sytuacja. Prowadzenie 40:0 i Linette traci tą gigantyczną przewagę. Na szczęście w decydującym momencie opanowała nerwy, przypieczętowała gema świetnym serwisem. Gra Polki może się podobać.

Australijka wygrywa gema po skrócie. Polka dobiega, ale zagrywa w siatkę. Trochę żal, bo Linette cały czas stawia rywalkę pod presją.

"Trzymaj" krzyknęła Linette po jednym z zagrań. Jest bardzo zmobilizowana i czuje bliskość zwycięstwa. Dzieli ją już tylko gem od II rundy US Open.

Z niecierpliwością czekamy na 10 gem, oby ostatni. Polka nie przegrała jeszcze gema serwisowego, obroniła dwa break-pointy. Przewaga mentalna jest więc po stronie Linette.

Tym gemem Polka całkowicie zasłużyła na zwycięstwo w meczu. Przegrywała 0:40 i odrobiła straty z nawiązką. Wymiana przy stanie 30:40 była godna turnieju Wielkiego Szlema. Ważne zwycięstwo Linette. Wielkie gratulacje.

Magda Linette - Astra Sharma 6:3, 6:4

Dowiedz się więcej na temat: Magda Linette | Astra Sharma | us open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje