Reklama

Reklama

Wypadek Lukasa Muellera. Austriacki skoczek sparaliżowany

Austriacki skoczek narciarski Lukas Mueller, który upadł podczas środowego treningu przed MŚ w lotach w Bad Mitterndorf, doznał poważnego urazu kręgosłupa. W piątek lekarze poinformowali, że Mueller jest sparaliżowany od pasa w dół.

Najnowsze informacje o stanie zdrowia Muellera lekarze przekazali na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Austriacki skoczek ma jednak delikatne czucie w nogach i to jest cień nadziei dla niego. Trudno jednak teraz przewidzieć, co przyniesie rehabilitacja. Jedo jest pewne - o pełnej sprawności nie ma mowy.

Reklama

Do koszmarnie wyglądającego wypadku na mamuciej skoczni Kulm doszło w środę na treningu, w którym Mueller brał udział jako przedskoczek.

Skakał w trudnych warunkach atmosferycznych, przy padającym śniegu, ale prawdopodobną przyczyną wypadku była awaria sprzętu. Wiele wskazuje na to, że nie wytrzymało wiązanie i klamra odpięła się po tym, jak Austriak wzbił się w powietrze.

Skoczka zabrał helikopter, ale z powodu słabej widoczności już po kilku kilometrach musiał lądować i zawodnika przetransportowano do szpitala w Grazu karetką. Mueller przeszedł operację, ale lekarz Ulf Karner podkreślił, że jego uraz kręgosłupa jest bardzo poważny.

Trener austriackich skoczków Heinz Kuttin przyznał, że wypadek Muellera wywołał szok w reprezentacji. "Trudno w tym momencie skupić się na sporcie" - powiedział Kuttin.

W piątek i sobotę na Kulm odbędą się cztery serie MŚ, a w niedzielę konkurs drużynowy.

Dowiedz się więcej na temat: skoki narciarskie | kulm | Bad Mitterndorf | Lukas Mueller

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje