Reklama

Reklama

Rosjanie "zaczepili" polską piękność. Wykorzystali do tego jej zdjęcie

Obecność Marty Barczok, polskiej Miss Euro 2016, na stadionie Gazprom Arena wywołała poruszenie w klubie z Sankt Petersburga. Przy tej okazji oficjalne konto rosyjskiego zespołu zamieściło w mediach społecznościowych cokolwiek dwuznaczny wpis.

Piłka nożna to prawdopodobnie największa miłość w życiu Barczok, o czym świadczy gradacja jej pasji przedstawiona na oficjalnym koncie kobiety na Instagramie. Urocza Polka nie przez przypadek zrobiła furorę już pięć lat temu, gdy została okrzyknięta najpiękniejszą polską fanką piłkarskiej drużyny narodowej na mistrzostwach Europy.

Nasza rodaczka nie mogła odmówić sobie także wspierania Orłów Paulo Sousy na obecnym czempionacie Starego Kontynentu. Stąd jej wyprawa do Rosji, a konkretnie Sankt Petersburga, która wnosząc po jej wpisie nie należała do najłatwiejszych operacji logistycznych. "Jestem! Po wszystkich turbulencjach. Do boju! - napisała Barczok.

Reklama

Obecność naszej gwiazdy wprawdzie nie pomogła reprezentacji Polski w dobrym zainaugurowaniu Euro, ale dodając efektowne zdjęcie przynajmniej ona sama skradła show.

Efektowne zdjęcie, z wysokości trybun, musiało zrobić wrażenie i tak się w istocie stało. Doszło do tego, że na fotografię urodziwej Polki zareagowało także anglojęzyczne konto Zenita na Twitterze. Zamieszczony wpis jest dwuznaczny, a zdaniem niektórych również mocno kokieteryjny.

"Po raz pierwszy w historii czerwień i biel dobrze prezentują się na Gazprom Arenie!" - napisał klub.

Jest to ewidentne odwołanie się do barw wielkiego rywala, Spartaka Moskwa, których jeden z przydomków to "Czerwono-Biali".

Dowiedz się więcej na temat: Marta Barczok | Marta Barczok - Miss Euro 2016

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje