Reklama

Reklama

Gwiazda kadry jest dla niej problemem?

Kylian Mbappe twierdzi, że czuje się, jakby był problemem dla reprezentacji Francji po Euro 2020 i przyznał, że "chciałby mieć" więcej wsparcia ze strony kolegów z kadry po tym, jak przestrzelił rzut karny, który wyeliminował "Trójkolorowych" z turnieju.

Francuzi odpadli po serii "jedenastek" ze Szwajcarią w 1/8 finału, choć jeszcze w 80. minucie wygrywali 3-1. Spotkanie zakończyło się jednak remisem 3-3, a w dogrywce nie padły gole.

"Nigdy nie wziąłem nawet euro za grę w reprezentacji i zawsze będę dla niej występował za darmo. Przede wszystkim jednak nigdy nie chciałem być problemem. Od pewnego momentu poczułem, że zacząłem być tym problemem, a ludzie uważali, że nim jestem. Otrzymałem wiadomość, że to moje ego sprawiło, że odpadliśmy, że chciałem za dużo przestrzeni i ze beze mnie mogliśmy wygrać. Najważniejsza jest reprezentacja Francji i jeśli ona będzie szczęśliwsza beze mnie, to odejdę" - mówił Mbappe w wywiadzie udzielonym dziennikowi "L'Equipe".

Czy to oznacza, że 22-latek może zrezygnować z gry w kadrze?

Reklama

"Spotkałem się z prezesem francuskiej federacji piłkarskiej (Noelem Le Graetem - przyp. red.) i porozmawialiśmy o tym. Poszedłem się do niego poskarżyć o to, że po niestrzelonym rzucie karnym zostałem znieważony i nazwany 'małpą'. Nie chodziło mi o sam rzut karny. To nie to samo" - tłumaczy napastnik PSG.

Sebastian Staszewski, Radosław Majewski i Sławomir Peszko o polskiej Ekstraklasie - Oglądaj teraz!

Kylian Mbappe: Mogłem mieć więcej wsparcia na murawie

Piłkarz uznał ten moment za "dołek" kariery i choć wziął odpowiedzialność za "pudło" w serii rzutów karnych ze Szwajcarią, to chciałby mieć większe wsparcie zarówno tuż po meczu, jak i kiedy otrzymywał obelgi w mediach społecznościowych. 

"Mogłem mieć więcej wsparcia na murawie, zgadzam się. Nigdy się go jednak nie domagałem. Oczywiście to byłoby przyjemne, ale nigdy nie prosiłbym o wsparcie w sytuacji, gdy to ja zawaliłem" - tłumaczył.

"Nie można jednak patrzeć na wszystko w cyniczny sposób. W ferworze wszyscy byli rozczarowani, że odpadliśmy. W szatni koledzy przyszli do mnie. To, co zszokowało mnie, to nazwanie 'małpą'. Właśnie dlatego chciałem mieć wsparcie, a nie dlatego, że Yann Sommer obronił mój strzał z 11 metrów. Mam to jednak za sobą. Bardzo kocham reprezentację" - zakończył Mbappe.

Pawo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL