Reklama

Reklama

​Polska - Słowacja. Andrzej Juskowiak: Kacper Kozłowski w podstawowym składzie? Wygląda, jakby Paulo Sousa go na to przygotowywał

Pewne kwestie nie budzą dziś optymizmu. Nie zazdroszczę więc Paulo Sousie, bo musi teraz głowić się nad zestawieniem składu reprezentacji Polski. Chociaż z drugiej strony Portugalczyk udowodnił już, że dobrze czuje się w poruszaniu podstawową jedenastką - powiedział w rozmowie z Interią Andrzej Juskowiak, były piłkarz reprezentant Polski oraz komentator TVP.

Sebastian Staszewski, Interia: Czy czujesz niepokój przed nadchodzącym meczem ze Słowacją?

Andrzej Juskowiak: - Pewne kwestie nie budzą dziś optymizmu. Mecz z Islandią pokazał, że brakowało nam świeżości, przez co Islandczykom grało się łatwiej, a my nie mogliśmy zrobić czegokolwiek na ich połowie. Sami piłkarze wysyłają zresztą sygnały o zmęczeniu, więc coś musi być na rzeczy. Mam nadzieję, że Polacy odpoczną i dojdą do siebie. Są przecież przyzwyczajeni do regeneracji, dwa-trzy dni powinny im wystarczyć. Oby nie było to długotrwałe zmęczenie, bo w przeszłości niemal każdy z naszych trenerów miał problemy z przygotowaniem fizycznym. I za każdym razem na turniejach nie wyglądało to dobrze. Nasza reprezentacja, aby rywalizować z silnymi ekipami na porządnym poziomie, musi biegać lekko.

Reklama

Jak bardzo martwią cię doniesienia dotyczące stanu zdrowia Jana Bednarka, który przez ostatnie kilka dni nie trenował, a towarzyski mecz z Islandią obejrzał z perspektywy widza?

- Po kontuzjach Arka Milika i Krzysztofa Piątka mamy problemy w ataku. Gdyby teraz doszedł do tego jakiś uraz podstawowego obrońcy, to trzeba byłoby bić na alarm. Ze Słowacją może bez Janka byśmy sobie poradzili, ale z Hiszpanami czy Szwedami byłby spory kłopot. Nie zazdroszczę więc Paulo Sousie, bo musi teraz głowić się nad zestawieniem drużyny. Chociaż z drugiej strony Sousa udowodnił już, że dobrze czuje się w poruszaniu podstawową jedenastką.

Traktujesz poważnie scenariusz w którym w podstawowym składzie zagra... Kacper Kozłowski?

Nowy program o Euro - codziennie na żywo o 12:00 - Sprawdź!

- Wejście Kacpra w drugiej połowie sparingu z Islandią pokazało nam coś zaskakującego. Kozłowski nie tylko szybko się rozkręcił, ale i wziął na swoje siedemnastoletnie plecy ciężar gry. Bo on nie tylko walczył i biegał, ale chciał też zdobyć bramkę, rozgrywał piłkę. Szacunek za to. Byłem na treningu w Opalenicy i obserwowałem go. W małej grze, na tle kolegów, nie odstawał. Miał kilka fajnych zagrań, widać u tego chłopaka odwagę. Wygląda na to, że może być przygotowywany do gry od pierwszej minuty. I to nie na podstawie wieku, a umiejętności.

Wiesz kto będzie partnerem Roberta Lewandowskiego? Jakub Świerczok czy Karol Świderski?

- Ja nie wiem, ale sądzę, że trener Sousa już wie. Będzie dobierał zawodników pod konkretnego przeciwnika. Sugerował przecież w wywiadach, że możemy być nieco zdziwieni. Wszystko będzie zależało od strategii. Ale moim zdaniem na Słowaków bardziej pasuje Świderski. Dobrze ustawia się tyłem do bramki, potrafi też poszukać dryblingu. Mecz z Islandią pokazał nam, że współpraca Świerczoka z Lewandowskim wyglądała słabo. Nic dobrego z tego nie wyszło. Robert później musi odsuwać się od bramki rywali, a kadra niestety na tym cierpi...

Niedawno o tym samym mówił w rozmowie z Interią inny były reprezentant Polski, Andrzej Niedzielan. "Robert nie powinien silić się na powroty do środka boiska, kreowanie akcji. Niech stoi w okolicach pola karnego i czeka na decydującą akcję. Jeśli będzie poza "szesnastką", to w tym kluczowym momencie może nie być go w odpowiednim miejscu" - tak ocenił Niedzielan.

Gdziekolwiek jesteś, słuchaj meczu na żywo! - Relacja live tylko u nas!

- Dla mnie spotkanie z Islandią było w wykonaniu Roberta jednym z najlepszych w kadrze, w którym zagrał, a w których nie strzelił gola. Pytanie brzmi jednak: czy to on ma brać na siebie całą grę? W jednym meczu to dopuszczalne, ale chciałbym go widzieć wyżej. Bo kiedy Robert wychodzi daleko od pola karnego, to rywale przesuwają wyżej linię defensywy. Robi się wtedy zagęszczone pole gry. I dwa: nie mamy najlepszego snajpera na świecie w polu karnym rywali.

W Petersburgu rozmawiał Sebastian Staszewski, Interia 

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Juskowiak | Paulo Sousa | Kacper Kozłowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje