Reklama

Reklama

Polska – Rosja 1-1 w meczu towarzyskim przed Euro 2020. Sousa: Możemy grać znacznie lepiej

- Dużo już zrobiliśmy, ale jeszcze więcej pracy przed nami. Mamy wielkie możliwości i możemy jeszcze zdecydowanie zaskoczyć – uważa Paulo Sousa, selekcjoner reprezentacji Polski.

- Zaczęliśmy bardzo dobrze. Pokazaliśmy ambitną grę z piłką i bez piłki. Mocno pressowaliśmy. Zdobyliśmy bramkę i szybko zmieniliśmy styl gry, a to się nie może zdarzać. Przestaliśmy aktywnie bronić i daliśmy rywalom szansę na podania i dośrodkowania. To się nie może zdarzać i nad tym musimy pracować -  analizował na gorąco Sousa. 

Szkoleniowiec bardziej zadowolony był jednak z drugiej połowy spotkania. 

- Poprawiliśmy się, lepiej trzymaliśmy organizację, dużo biegaliśmy z piłką i bez piłki, kreowaliśmy akcje. Mieliśmy też szansę na zdobycie gola, więc z meczu jestem zadowolony, choć możemy grać znacznie lepiej - zapewnia Sousa. 

Reklama

Paulo Sousa: Przed nami wiele pracy

Euro 2020 zbliża się wielkimi krokami. Polacy inauguracyjne spotkanie ze Słowacją zagrają już za niespełna dwa tygodnie i Sousa przyznaje, że do tego czasu jego zespół czeka wiele pracy. 

- Dużo już zrobiliśmy, ale jeszcze więcej przed nami. Mamy wielkie możliwości i możemy jeszcze zdecydowanie zaskoczyć. Musimy kontynuować naszą pracę. Chcemy mieć agresywny zespół, który musi zdecydowanie bronić i szybko podejmować dobre decyzje. Z Rosją dobrze zaczęliśmy, ale później trochę odpuściliśmy i musimy to zmienić. Musimy mieć jeszcze więcej ambicji - podkreśla. 

W meczu z Rosją selekcjoner zdecydował się na eksperymentalne zestawienie defensywy. Na boku testował m.in. Tymoteusza Puchacza, zmieniał również duety na środku obrony. 

- Obrońcy popełniali błędy, ale taki jest proces. Potrzebują więcej doświadczenia, żeby wiedzieli, co się dzieje przed nimi i za nimi. Muszą kontrolować, co się dzieje. Dla nich niektóre rzeczy są nowe i potrzebują do tego doświadczenia. Szczególnie Tymek i Kamil [Piątkowski  - przyp. red.] - przyznał Sousa.

Niektórzy fachowcy zapowiadali, że mecz z Rosją może być generalnym przetarciem przed meczem ze Słowacją, ponieważ oba zespoły prezentują podobny styl gry. Z tą tezą Sousa jednak się nie zgadza. 

- To zupełnie inne zespoły i systemy. Słowacy są agresywniejsi z piłką. Są także silniejsi i potrafią kontrolować spotkanie - uważa Sousa. 

Polacy kolejne spotkanie zagrają we wtorek z Islandią w Poznaniu, a następnie zmierzą się ze Słowacją na Euro 2020. 

Z Wrocławia Piotr Jawor i Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy