Reklama

Reklama

Euro 2020. Tymoteusz Puchacz: Daliśmy z siebie wszystko

Polacy zakończyli mistrzostwa Europy już na fazie grupowej. Grę "Biało-Czerwonych" podsumował Tymoteusz Puchacz, lewy wahadłowy w zespole Paulo Sousy.

Puchacz turniej Euro 2020 rozpoczął na ławce rezerwowych, wchodząc dopiero na końce minuty meczu ze Słowacją. Z dobrej strony pokazał się w zremisowanym spotkaniu z Hiszpanią, kiedy zagrał całe 90 minut, ale przeciwko Szwecji zawiódł i selekcjoner Paulo Sousa zmienił go już w przerwie.

Po zakończonym turnieju Puchacz postanowił ocenić przebieg mistrzostw.

Tymoteusz Puchacz: Jestem szczęśliwy, że mogłem reprezentować Polskę

- Zarówno w piłce jak i w życiu nie wszystko idzie po naszej myśli. Daliśmy z siebie wszystko i chcieliśmy grać w turnieju jak najdłużej. Mimo mieszanych uczuć i emocji jestem szczęśliwy, że mogłem reprezentować Polskę na wielkim turnieju, wraz z moimi przyjaciółmi - napisał na Instagramie 22-latek.

Puchacz zapewnił, że jest dumny, mogąc reprezentować Polskę na wielkim turnieju.

Nowy program o Euro - codziennie na żywo o 12:00 - Sprawdź!

- Poznałem wspaniałych ludzi i piłkarzy światowego formatu. Każdy z nas będzie pracował jeszcze ciężej, żeby w przyszłości dawać Wam jak najwięcej radości. Spełniłem najskrytsze marzenia, a to dopiero początek. Jestem dumny, że jestem Polakiem - zadeklarował lewy wahadłowy.

Teraz Puchacz będzie zbierał siły przed nadchodzącym sezonem, bowiem przed nim nowe wyzwania. Młody zawodnik został wykupiony z Lecha Poznań przez niemiecki Union Berlin, który miniony sezon Bundesligi zakończył na siódmej pozycji.

Reklama

WG

Dowiedz się więcej na temat: Tymoteusz Puchacz | Euro 2020

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje