Reklama

Reklama

Euro 2020. Kamil Glik: Mamy oczy i potrafimy w miarę dobrze liczyć

Reprezentacja Polski w sobotę zmierzy się z Hiszpanią w swoim drugim meczu Euro 2020. Po porażce w starciu ze Słowacją (1-2) nastroje w drużynie narodowej nie są najlepsze. Kamil Glik podkreślił, że w zespole jest wiara w dobry wynik.

Polska, wobec porażki z południowym sąsiadem i zwycięstwa Szwedów w starciu z nim 1-0, nie może pozwolić sobie na porażkę z Hiszpanami. Jeżeli nie zdobędzie choćby jednego punktu - pożegna się z matematycznymi szansami na awans.

Mówi Kamil Glik

- Wiemy, że większość czasu spędzimy w defensywie. Musimy starać się, by luki między strefami zabezpieczać. To będzie bardzo ważne. W takich meczach odrobina szczęścia i dużo determinacji są bardzo potrzebne. Myślę, że każdy będzie sobie w głowie plan na to spotkanie przygotowywał.

O tym, jak drużyna czuje się pod względem fizycznym: Szczerze przyznam, że po zgrupowaniu jakieś obawy miałem, natomiast w meczu ze Słowacją czułem się dobrze. Dwa dni po meczu bez większych problemów. Mówiąc za siebie - czuję się odpowiednio przygotowany. Poza fizycznym, równie ważne, jeżeli nie ważniejsze jest przygotowanie mentalne.

Reklama

O przygotowaniu mentalnym: Czujemy się jak po każdym przegranym meczu, szczególnie na mistrzostwach Europy. Zakładaliśmy, że nie przegramy tego meczu, a już na pewno zremisujemy. Straciliśmy bramki, jakich nie powinniśmy. Dzień po meczu nie był łatwy, dziś jest już OK. Przetrawiliśmy tę porażkę. Jestem przekonany, że drużyna jest gotowa.

O słabych stronach krytykowanego w Hiszpanii Alvaro Moraty: Myślę, że jest na tyle dużo nazwisk takich, że skupiać się wyłącznie na Moracie byłoby błędem. Na pewno to ich główne żądło. Trzeba przyznać, że Szwedzi mieli sporo szczęścia w meczu z Hiszpanami. Skupiłbym się przede wszystkim na nas i chciałbym, żebyśmy to my zagrali wielkie spotkanie i bardzo dobrze bronili.

O tym, jak zawodnicy zareagowali na opublikowanie na vlogu "Łączy Nas Piłka" odprawy przed meczem ze Słowacją: Vloga nie oglądałem, natomiast słyszałem, widziałem pewne urywki, gdy trener mówi, że chcemy dać krycie indywidualne do Skriniara. Jak zareagowała drużyna? Nie wiem, to jest bardzo indywidualna sprawa. Na mnie nie zrobiło to większego wrażenia i nagle nie poczułem się, że tak powiem, zdradzony przez związek czy naszą telewizję. Natomiast tak to było przedstawione i widocznie ktoś tak chciał to pokazać i tyle.

O tym, jaki wpływ na mecz może mieć pogoda: Trafiliśmy na fajne okienko pogodowe. Jest optymalnie, myślę, że do gry w piłkę jest idealnie. Pogoda będzie idealna do gry. Czy to będzie mieć jakiś wpływ? Myślę, że nie.

O tym, czy piłkarze czują, że grają "o wszystko": Mamy oczy i potrafimy w miarę dobrze liczyć. Wiemy, że nie robiąc żadnych punktów, tracimy szansę na wyjście z grupy. Jestem pewien, że każdy z nas ma tego świadomość. Musimy poświęcić jutrzejszy dzień, by każdy sobie ten mecz w głowie "ułożył".

Mówi Paulo Sousa

O tym, jakie wnioski ma po meczu ze Słowacją: Musimy strzelać gole, takiej szansy musimy poszukać też jutro i chcemy to zrobić. To oczywiście będzie mecz, w którym będziemy mieć mniejsze posiadanie piłki. Hiszpania to zespół ze świetną jakością, pozwalającą kontrolować grę, spychać przeciwników głęboko do obrony. Musimy znaleźć sposób, by ich zranić.

O tym, czy ma nadzieję na poprawę stałych fragmentów gry: Nasz zespół statystycznie pozwala stwarzać przeciwnikom niewiele sytuacji. Od początku do końca spotkania nasze zachowanie musi być naprawdę agresywne, w każdym momencie. To konieczne, by nie tracić bramek.

O tym, ile zmian szykuje na mecz z Hiszpanią: Niezbyt wiele, mówiąc szczerze. Musimy zmienić strategię, bo przeciwnik będzie zupełnie inny. Musimy wiedzieć, jak bronić.

O tym, jakie możemy dostać merytoryczne przesłanki w kwestii zwycięstwa z Hiszpanią: Jestem pozytywną osobą i trenerem. Wierzę, że trudne momenty wywołują wielkie transformacje. Nad tym pracujemy, nie tylko nad podejściem do gry, jej modelem, ale i mentalnością. Od pierwszego dnia powtarzam, że musimy zmienić mentalność, być pozytywni, agresywni, zdeterminowani we wszystkim, co robimy. 

O tym, czy ma pomysł na lepsze wykorzystanie Roberta Lewandowskiego: Widzicie mecz i skupiacie się na indywidualnościach, na tym aspekcie. Dla Was najważniejszą rzeczą jest, co zawodnik może zrobić z piłką. Robert przeciwko Słowacji robił wiele rzeczy. Odkąd graliśmy w "10" sporo pracował w defensywie, miał też dogodną szansę na strzelenie gola, stworzył też okazję Karolowi Linetty'emu. Sporo pracował z piłką, tworzył przestrzenie. Nie chodzi tylko o to, co może zrobić z piłką, ale co tworzy. W mojej opinii jego poświęcenie i to, co dawał drużynie było bardzo dobre.

Nowy program o Euro - codziennie na żywo o 12:00 - Sprawdź!

Nie możesz oglądać meczu? - Posłuchaj na żywo naszej relacji!


Notował TC



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje