Reklama

Reklama

Portugalia - Francja. Trzy karne w meczu, w tym jeden „z kapelusza”

​W środowym meczu Euro 2020 reprezentacja Portugalii zmierzyła się z Francją. Spotkanie było rozgrywane w Budapeszcie, a sędziował je znany arbiter z Hiszpanii Mateu Lahoz. Sędzia podyktował aż trzy rzuty karne, lecz jeden z nich był mocno kontrowersyjny i niestety nieprawidłowy.

W 29. minucie spotkania sędzia Mateu Lahoz podyktował pierwszą "jedenastkę". Bramkarz Hugo Lloris chciał wypiąstkować dośrodkową piłkę, lecz źle obliczył jej tor lotu i w efekcie pięściami uderzył w głowę Danilo. Hiszpański sędzia natychmiastowo odgwizdał rzut karny i ukarał winnego żółtą kartką. Trzeba przyznać, że była to bardzo odważna i raczej niepopularna decyzja, jednak mimo wszystko zgodna z przepisami gry.

Strefa Euro - zaprasza Paulina Czarnota-Bojarska i goście - Oglądaj!

Portugalia - Francja. Kontrowersyjna decyzja po upadku Mbappe

Reklama

W końcówce pierwszej połowy sędzia Mateu Lahoz podyktował rzut karny dla Francji. Niestety jego decyzja była bardzo mocno kontrowersyjna i moim zdaniem błędna. Piłka została zagrana w pole karne Portugalii, a ruszyli do niej Kylian Mbappe i Nelson Semedo. Zanim zawodnicy dopadli do piłki, doszło między nimi do kontaktu, w którego efekcie gwiazdor reprezentacji Francji upadł na murawę, sugerując, że był faulowany.

Sędzia Mateu Lahoz uznał, że Kylian Mbappe został sfaulowany i odgwizdał rzut karny dla Francji. Na nic mu były dyskusje i protesty. Co najgorsze w tym wszystkim, to fakt, że sędziowie VAR podtrzymali tę kuriozalną decyzję. Szczerze mówiąc jest to dla mnie poważny błąd arbitrów i VAR powinien interweniować. Zawodnicy walczyli przepisowo o piłkę i nie ma tutaj mowy o przewinieniu. Naprawdę nie rozumiem dlaczego sędziowie VAR nie zareagowali i nie odwołali "jedenastki" dla "Trójkolorowych".

Relacja audio z każdego meczu Euro tylko u nas - Słuchaj na żywo!

Euro 2020. Trzeci karny prawidłowy

Na początku drugiej połowy emocje ponownie sięgnęły zenitu. Po kapitalnym prostopadłym podaniu, sam na sam z bramkarzem wyszedł Karim Benzema. Napastnik bez problemu umieścił piłkę w siatce i tym samym zdobył bramkę na 2-1. Radość Francuzów nie trwała długo, gdyż sędziowie odgwizdali spalonego. Arbitrzy VAR natychmiastowo przystąpili do sprawdzenia sytuacji i po szybkiej analizie uznali, że spalonego nie było i ostatecznie gol Benzemy został uznany.

W 59. minucie arbiter po raz kolejny podyktował rzut karny. Tym razem został on odgwizdany dla Portugalii, po tym gdy piłka trafiła w rękę Julesa Kounde. Z boku boiska Cristiano Ronaldo chciał dośrodkować futbolówkę w pole karne. Lecącą piłkę próbował zablokować defensor Francji, jednak zrobił on to na tyle nieudolnie, że dotknął ją ręką. Sędzia Lahoz podjął jak najbardziej prawidłową decyzję dyktując rzut karny, gdyż ręka Kounde była w bardzo nienaturalnej pozycji.

Dowiedz się więcej na temat: Euro 2020 | Mateu Lahoz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje