Reklama

Reklama

Euro 2020. Węgierskie media komentują mecz z Portugalią

Dziennik „Magyar Hirlap” określił wtorkowy mecz piłkarskich mistrzostw Europy z Portugalią mianem "słodko-gorzkiego". Węgrzy przegrali w Budapeszcie 0-3, jednak - jak podkreślają tamtejsze media - przez 84 minuty obrona gospodarzy skutecznie uniemożliwiała rywalom strzelenie gola.

"Słodko-gorzki mecz: niewiele brakowało do węgierskiego cudu piłkarskiego" - napisał w środę "Magyar Hirlap".

Gazeta cytuje wypowiedź obrońcy Attili Szalaiego, że zespół jest zawiedziony, bo "niewiele brakowało do zdobycia punktu". "Dobrze graliśmy i ta przegrana jest przykra" - oświadczył.

 Paulina Czarnota-Bojarska zaprasza na codzienny program o Euro - Oglądaj teraz!

Roland Sallai: Chcieliśmy strzelić gola w drugiej połowie

Dziennik "Magyar Nemzet" ocenił, że "w tym meczu było dużo więcej od prostej porażki". Jak podkreśla gazeta, wszyscy chwalili węgierską obronę, ale zdaniem niektórych atak pozostawiał wiele do życzenia.

Reklama

Pomocnik Roland Sallai przyznał po meczu: "W pierwszej połowie tylko się broniliśmy, ale w przerwie uzgodniliśmy, że to nie wystarczy, chcielibyśmy strzelić gola. I mieliśmy sytuacje podbramkowe, ale bez rezultatu".

Relacja audio z każdego meczu Euro tylko u nas - Słuchaj na żywo!

Marco Rossi: Musimy być dokładniejsi

Według selekcjonera Marco Rossiego rezultat końcowy nie odzwierciedla przebiegu meczu i węgierska drużyna zasługiwała na więcej, a zabrakło jej tylko odwagi. "Musimy więcej atakować, by móc doprowadzić do sytuacji bramkowych. I powinniśmy być dokładniejsi. W następnych dwóch meczach musimy pokazać, że jesteśmy mężczyznami" - oznajmił.

"Magyar Nemzet" zauważył w tym kontekście, że odwaga nie zawsze jest kwestią decyzji. "Okazało się na przykład, że prawie nie mamy zawodników, którzy potrafiliby utrzymać piłkę w środku pola w meczu przeciw zespołowi na portugalskim poziomie.(...) W grze przeciw tak dobremu zespołowi wychodzą też na jaw niedostatki wyszkolenia niektórych zawodników" - czytamy.

Dobra atmosfera na trybunach w Budapeszcie

Media z uznaniem wypowiedziały się o węgierskich kibicach, którzy mimo przegranej zgotowali swoim zawodnikom owację. "Nasi kibice byli fantastyczni, wyczarowali na stadionie niewiarygodną atmosferę. Cudownie było znów przed nimi grać" - powiedział Szalai.

Także portugalski trener Fernando Santos powiedział, że atmosfera była "niesamowita". "Słyszałem portugalskich kibiców. Dziękujemy, że tu byliście i nam pomagaliście" - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy