Reklama

Reklama

Euro 2020. Ukraina - Anglia 0-4 w ćwierćfinale. Prawdziwy pogrom!

Kibice z Anglii ryczą na całe gardło "Football is coming home", a Gareth Southgate i jego pomysłowo grająca ekipa posłali na deski Ukrainę. Czy w najbliższą środę na Wembley rozpędzonych Anglików będzie w stanie zatrzymać Dania?

Będziemy świadkami powtórki z historii? To znamienne, że Anglicy po raz pierwszy strzelili cztery bramki w fazie pucharowej dużej imprezy od MŚ 1966 r., gdy sięgnęli po tytuł, pokonując w finale Niemców.  

Rzym na medal: błyskawiczne testy dla wszystkich

Już z czasów Franka Dolasa do języka polskiego przemycone zostały z włoskiego "Mamma mia" i "bordello". W przeciwieństwie zwłaszcza do tego drugiego hasła Rzym pokazał, jak w dobie pandemii bezpiecznie przeprowadzić mecz z udziałem kibiców i to niemal z całej Europy, bo na ostatni ćwierćfinał stawili się fani futbolu nie tylko z obu zainteresowanych państw.

Reklama

Na korcie w Parku Olimpijskim, gdzie Agnieszka Radwańska w 2008 r. osiągnęła ćwierćfinał, zorganizowano centrum testów antygenowych. Każdy mógł musiał je przejść, wynik otrzymywał po kwadransie od badania.

Zobacz nasz codzienny program o Euro - Sprawdź!

Na dwie godziny przed meczem pod Stadio Olimpico lepiej zorganizowali się Ukraińcy i w promieniach zachodzącego słońca urządzili sobie fetę. Jeszcze nie przeczuwali, że to dla nich ostatnie momenty radości tego dnia.

Szybkie prowadzenie - Sterling do Kane’a

Ukraińcy jeszcze nie zdołali wyprowadzić piłki na połowę rywala, a już musieli wyjmować piłkę z siatki. Raheem Sterling bezkarnie wbiegł przed pole karne i zagrał prostopadle do Harry’ego Kane’a, którego wpuścił za plecy Serhij Krywcow, chcąc łapać rywala na spalonego, podczas gdy jego koledzy zostali z tyłu. Dla najlepszego snajpera Anglików wygranie pojedynku z Gieorgijem Buszczanem było chlebem powszednim, tym bardziej, że bramkarz Ukrainy zbyt późno wyszedł z linii bramkowej i jeszcze zatrzymał się w pół drogi.

Przegubowiec Szewczenki nie zadziałał

Chcąc zatrzymać groźnych na skrzydłach Sterlinga i Jadona Sancho Andrij Szewczenko zaparkował we własnym polu karnym pięcioosobowy przegubowiec. Efekt był jednak odwrotny w stosunku do zamierzonego. Wyspiarze i tak robili, co chcieli na flankach, a Ukraińcy, z deficytem piłkarzy w drugiej linii musieli ryzykować rozgrywanie we własnym polu karnym. O ile tylko udało im się odzyskać piłkę, co zdarzało się raz na ruski rok.

Jedyną, a właściwie pół sytuacji w I połowie miał Roman Jaremczuk, który po stracie Anglików (nieporozumienie Walkera ze Stonesem) celował w bliższy róg, gdzie czujnie interweniował Jordan Pickford.

Relacja audio z każdego meczu Euro tylko u nas - Słuchaj na żywo!

Tymczasem Wyspiarze mogli, a nawet powinni prowadzić dwubramkowo. Po przechwycie i akcji Luke’a Shawa świetnej okazji nie wykorzystał jednak Sancho.

Nie minęła minuta drugiej połowy, a światło nadziei Ukraińcom zgasił Harry Maguire. Po podaniu z rzutu wolnego Shawa wygrał walkę powietrzną z Mykołą Matwijenką i z pięciu metrów zagłówkował do siatki.

Ukraińcy próbowali zagrać odważniej, ale bardzo szybko dali się skontrować. Jak na podwórku: Sterling podeszwą oddał do Shawa, ten miał czas i miejsce, by dośrodkować, a niekryty na piątym metrze Kane posłał piłkę między nogi Biszczana.

Szewczenko machnął ręką na bezradność defensywy

Widząc, z jaką łatwością Anglicy strzelają bramki, nie wytrzymał Szewczenko i mimowolnie machnął ręką na swoich podopiecznych.

Z kolei Gareth Southgate mógł ze spokojem oszczędzić tych, którzy nabiegali się najwięcej. W pierwszej kolejności dał odetchnąć Declanowi Rice’owi.

Jeśli już wreszcie coś udało się obronić Buszczanowi, jak bombę Kane’a z 62. min, to zaraz wpuszczał bramkę po kolejnym rzucie rożnym. I nie było w tym żadnej jego winy. Po podaniu Mounta w kierunku bliższego słupka nikt nie pofatygował się, żeby przypilnować Jordana Hendersona, więc ten z bliska, strzałem głową podwyższył na 0-4.

Czterobramkowe prowadzenie w pełni zadowoliło Wyspiarzy. Wrzucili na luz, a trener Southgate wpuścił kolejnych rezerwowych, w tym Marcusa Rashforda.

Boniek i wierchuszka UEFA na trybunie honorowej

W loży VIP Stadio Olimpico nie  mogło zabraknąć szefa PZPN-u i wiceprezydenta UEFA Zbigniewa Bońka. Był także szef Europejskiej Unii Piłkarskiej Aleksander Czeferin i niemal cały Komitet Wykonawczy. Co ciekawe, Boniek przewidział wysoką wygraną Wyspiarzy. - Będzie 4-0, 4-1 dla Anglii - powiedział przed meczem Interii.

Ukraina - Anglia 0-4 (0-1)

Bramki: 0-1 Hary Kane (4. z podania Sterlinga), 0-2 Harry Maguire (46. głową z podania Shawa), 0-3 Kane (50. głową z podania Shawa), 0-4 Jordan Henderson (63. głową z podania Mounta).

Ukraina: Buszczan - Zabarnyj, Krywcow (35. Cygankow), Matwijenko - Karawajew, Sydorczuk (64. Makarenko), Zinczenko, Mykołenko - Szaparenko - Jaremczuk, Jarmołenko.

Anglia: Pickford - Walker, Stones, Maquire, Shaw (64. Trippier) - Sancho, Rice (57. Henderson), Mount, Philips (64. Bellingham), Sterling (64. Rashford) - Kane (73. Calvert-Lewin).

Ze Stadio Olimpico Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama