Reklama

Reklama

Euro 2020. Karim Benzema - długo oczekiwany powrót

Francja podejmuje dziś w Nicei Walię w pierwszym z dwóch meczów sparingowych przed Euro. Po raz pierwszy w kadrze "Trójkolorowych" od października 2015 roku zagra Karim Benzema. Obok siebie będzie miał Antoine’a Griezmanna i Kyliana Mbappe. Transmisja spotkania w Polsacie Sport, początek o godzinie 20.55.

"Powołanie, które wszystko zmieniło" - pisze dzisiejsza "L’Equipe" przed wieczornym meczem. Powrót Karima Benzema do kadry, który został ogłoszony 18 maja, przyćmił przez dwa tygodnie wszystkie inne informacje związane z reprezentacją Francji.

Francuzi są za

Ponad połowa wszystkich Francuzów, również tych, którzy nie interesują się piłką nożną, w badaniu instytutu Ifop, stwierdziła, że to dobra decyzja. W tej samej ankiecie decyzję Didiera Deschampsa, selekcjonera "Trójkolorowych", pochwaliło 75 procent kibiców piłkarskich i 95 procent kibiców reprezentacji.

Wymiernym dowodem pozytywnej reakcji na wybór selekcjonera była sprzedaż koszulek reprezentacji Francji. Wzrosła aż o 2400 procent! Benzema był na czołówkach wszystkich ważniejszych lokalnych mediów, nie tylko sportowych.

Reklama

Po Benzemie oczekuje się wiele, z kilku powodów. Po pierwsze, 33-letni napastnik jest w życiowej formie. Dzięki niemu Real Madryt do końca walczył o mistrzostwo Hiszpanii, odpadł dopiero w półfinale Ligi Mistrzów. Wychowanek Olympique Lyon gra sezon życia.

Po drugie, reprezentacja Francji ma problem ze środkowym napastnikiem. Olivier Giroud nie grał regularnie w Chelsea, a teraz - przy okazji powołania Benzemy - wypomina się mu, że jednak na mistrzostwach w Rosji nie strzelił gola.

Benzema: "Dziękuję, Didier"

Problem z napastnikami Francja ma od dawna. Przy okazji dzisiejszego spotkania z Walią "L’Equipe" przypomina, że na turnieju mistrzostw Europy w 1984 roku Bernard Lacombe strzelił tylko jednego gola, na mistrzostwach świata w 1998 roku Stephane Guivarc’h nie zdobył ani jednej bramki podobnie jak Giroud trzy lata temu w Rosji. Deschamps chce zerwać z tą niechlubną kartą w historii ataku Francuzów.

W historii powołania Benzemy do kadry jest też podtekst czysto ludzki. Skłóceni ze sobą przez lata trener i piłkarz nagle się godzą i zapominają o dawnych urazach. Didier Deschamps i Benzema przez pięć lat wzajemnie się oskarżali lub wymownie milczeli, gdy jeden miał coś powiedzieć o drugim.

Tymczasem na konferencji prasowej w przededniu meczu z Walią, która odbyła się w Dzień Matki Benzema powiedział najpierw "Kocham cię mamo", by później głośno zadeklarować "Dziękuję, Didier".

Deschamps serdecznie powitał "syna marnotrawnego" francuskiej reprezentacji po tym jak przyjechał do ośrodka treningowego w Clarirefontaine. W czasie zgrupowania odbyli długą dwugodzinną rozmowę. Rozmawiali o wszystkim, nie mieli przed sobą tajemnic jakby przez pięć ostatnich lat nic złego się nie działo.

Dla pozostałych reprezentantów powrót Benzemy był naturalny. Przyjęli go z otwartymi ramionami. - To wielka duma zagrać w końcu w jednej drużynie z Karimem. Od dziecka o tym marzyłem - powiedział kolega Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium Corentin Tolisso. - Darzę go ogromnym szacunkiem. To napastnik, który sprawił mi najwięcej problemów - tymi pochwałami obsypał 81-krotnego reprezentanta Francji, obrońca PSG Presnel Kimpembe.

Benzema czuje się w tym otoczeniu jak u siebie. - Adaptacja przebiegła doskonale. Nie mogę się doczekać meczu. Grupa jest ukształtowana. To grupa mistrzów świata i wicemistrzów Europy. To są zwycięzcy. Reprezentują bardzo wysoki poziom, taki jaki lubię. Żyję dobrze ze wszystkimi. Dużo przebywałem z Raphaelem Varane, bo jesteśmy z tego samego klubu, ale dobrze żyję ze wszystkimi - opowiadał o pierwszych dniach w reprezentacji Francji po powrocie, Benzema.

Jedynym niezadowolonym może być Olivier Giroud, który straci miejsce w pierwszym składzie. Każdy trener i każda drużyna chciałaby mieć taki problem. Ale były mistrz świata i Europy, dziś znany komentator Bixente Lizarazu zauważa, że tak czy inaczej Giroud nie będzie mógł pogodzić się z takim wyborem.

100 bramek Griezmanna, Benzemy, Mbappe w tym sezonie

W tej chwili Deschamps nie ma wyboru. Musi postawić na atak marzeń: Griezmann, Benzema, Mbappe. To obecnie najskuteczniejszy tercet napastników w Europie.

W mijającym sezonie trójka tych piłkarzy strzeliła w swoich klubach: Barcelonie, Realu i Paris Saint-Germain 100 goli we wszystkich rozgrywkach. Dla porównania drugie w kolejności trio piłkarzy ofensywnych z reprezentacji biorących udział w Euro, Anglicy - Harry Kane, Markus Rashford, Phil Foden - zdobyli 75 goli. Portugalczycy Cristiano Ronaldo, Jota, Bernardo Silva - 65, a Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik - 64.

Francuski tercet łączy wszystko co piękne w futbolu: wyborną technikę, dynamikę, skuteczność. Ale Mbappe i Benzema zagrają razem po raz pierwszy. Czy od razu się zintegrują na boisku tak jak poza nim? Deschamps ma tylko dwa mecze towarzyskie, by się o tym przekonać i poeksperymentować. Dziś z Walią i we wtorek z Bułgarią. "Trójkolorowi" inaugurują Euro 15 czerwca z Niemcami. Wtedy nastąpi prawdziwa weryfikacja odważnej decyzji trenera Francji.

Olgierd Kwiatkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL