Reklama

Reklama

Euro 2020. Hiszpania - Szwecja. Marcus Christenson: Brak Zlatana to wielki cios

Szwedzi to rywale Polaków w grupie E mistrzostw Europy. Dziennikarz "The Guardian" Marcus Christenson potrafi sobie wyobrazić, że Szwecja wygra z Hiszpanią, by potem przegrać z Polską.

Maciej Słomiński, Interia: Jak wielką stratą jest brak w składzie Szwecji Zlatana Ibrahimovicia? Słyszałem opinie, że drużyna gra lepiej bez niego.

Marcus Christenson, dziennikarz "The Guardian": - To wielki cios. Zlatan jest świetnym strzelcem, a w turniejach potrzebujesz strzelców. Bez niego drużyna lepiej zagra w defensywie i w pressingu, ale to wciąż ogromna strata.

Czy jest ktoś, kto ma potencjał, by wejść w buty Zlatana? Kto będzie nosił koszulkę z numerem 10?

- Emil Forsberg ubierze koszulkę z numerem "10". Alexander Isak oddał numer "11" Zlatanowi, mówiąc, że "odbierze ją za sześć lub siedem lat". Odzyskał ją wcześniej niż mógł się spodziewać. Oczekuje się, że wobec braku Ibrahimovicia, Isak wejdzie na wyższy poziom.

Reklama

Jakie są oczekiwania wobec waszego zespołu? Wyjście z grupy musi być planem minimum.

- Szwedzcy kibice byliby bardzo rozczarowani, gdyby zespół nie wyszedł z grupy. Dla wielu jest to mocniejsza kadra niż ta, która trzy lata temu dotarła do ćwierćfinału podczas mistrzostw świata w Rosji.

Jak postrzegana jest w Szwecji reprezentacja Polski? Robert Lewandowski i długo, długo nikt? Rywale o drugie miejsce w grupie?

- Na drugie i trzecie pytanie odpowiadam: tak i tak. Lewandowski jest najlepszym piłkarzem świata i oczywiście najbardziej znanym i najgroźniejszym dla rywali polskim piłkarzem, ale taka sytuacja ma miejsce w wielu drużynach. Polska jest głównym rywalem do drugiego miejsce, ale potrafię też sobie wyobrazić, że Szwecja zdobywa punkt lub pokonuje Hiszpanię, a potem przegrywa z Polską.

Czy wasz selekcjoner jest w kraju popularny?

- Bardzo. Również dlatego, że Janne Andersson zastąpił niepopularnego Erika Hamrena, więc był wygrany już na starcie. Jest zabawny na swój sposób, energiczny, entuzjastyczny i odnosi sukcesy. Co może pójść nie tak?

Czy w dobie COVID-19 będą w Szwecji organizowane strefy kibica?

- Bardzo mało prawdopodobne. W restauracjach można wciąż siadać tylko przy czterech stolikach i muszą one być zamykane o 22.30, czyli przed zakończeniem późnych gier. Istnieje limit 500 osób spotykających się na świeżym powietrzu, mało prawdopodobne jest, aby ktokolwiek zorganizował jakiekolwiek duże spotkania.

Czy w drużynie szwedzkiej są jakieś podziały, czy panuje skandynawska, socjalistyczna jedność?

- Nie, reprezentacja to dość zgrana grupa. W przeszłości, z większymi gwiazdami, takimi jak Zlatan i Freddie Ljungberg, były kliki, ale to już przeszłość.

Kto wygra te mistrzostwa?

- Wielu stawia na Francję. Mnie coś podpowiada, że daleko może zajść reprezentacja Portugalii. Nie wierzę też, że Belgia pójdzie na całość i osiągnie sukces.

Kto może okazać się tzw. "czarnym koniem" w drużynie Szwecji?

- Dejan Kulusevski jest bardzo dobrym młodym zawodnikiem, niestety miał pozytywny test na COVID-19 przez co przegapi mecz z Hiszpanią. Myślę, że Victor Claesson, który wrócił po poważnej kontuzji, wreszcie pokaże światu, na co go stać.

Rozmawiał Maciej Słomiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje