Reklama

Reklama

Puchar Polski: JKH GKS Jastrzębie - Re-Plast Unia Oświęcim 2-0 w finale

JKH GKS Jastrzębie wygrał z Re-Plastem Unią Oświęcim 2-0 w finale hokejowego Pucharu Polski. Zespół z Jastrzębia obronił trofeum wywalczone przed rokiem. ​Finałowy turniej odbył się w Tychach.

W piątkowych półfinałach JKH GKS pokonał Podhale Nowy Targ 3-1, a Re-Plast Unia wygrał z GKS-em Tychy 3-2 po rzutach karnych.

Reklama

W zespole z Oświęcimia dzisiaj zadebiutował Radek Meidl. 31-letni napastnik już wcześniej występował w PHL, grając dla Polonii Bytom i PGE Orlika Opole. Mierzący 191 cm i ważący 103 kg zawodnik tegoroczne rozgrywki rozpoczął w drużynie Leeds Chiefs z National Ice Hockey League (ostatni zespół drugiego poziomu rozgrywkowego na Wyspach Brytyjskich) i był jej najlepiej punktującym zawodnikiem. W 20 meczach zdobył 11 bramek i zaliczył 17 asyst.

Od początku sobotniego finału mieliśmy interesujące widowisko. Obie drużyny starały się strzelić gola i znaleźć się w lepszej sytuacji.

Bramkarze - Ondrzej Raszka (Jastrzębie) i Clarke Saunders (Oświęcim) jednak nie pozwalali się pokonać.

Spotkanie było prowadzone fair - pierwsza kara, dla Kamila Wróbla z JKH GKS-u, została nałożona dopiero w 20. minucie.

Hokeiści Re-Plastu Unii wielką okazję na objęcie prowadzenie mieli na początku drugiej tercji. Przez minutę i 17 sekund grali z przewagą dwóch zawodników, gdy do siedzącego na ławce kar Mikki Virtanena dołączył inny Fin Jesse Rohtla. Raszka był pod ostrzałem, ale nie przepuścił krążka do siatki.

W drugiej tercji mieliśmy jeszcze nadprogramową przerwę, kiedy wymieniano zniszczoną "pleksę".

Pierwsza bramka padła w 41. minucie. Maciej Urbanowicz wrzucił "gumę" przed bramkę, Saunders wybił ją przed siebie, a z dobitką zdążył Artem Iossafov.

Oświęcimianie nie mieli pomysłu, jak zaskoczyć dobrze zorganizowaną defensywę rywala. Tymczasem w 55. minucie w sytuacji sam na sam z Saundersem znalazł się Dominik Paś, ale przy próbie strzału nie trafił dobrze w krążek i Kanadyjczyk zażegnał niebezpieczeństwo.

Jastrzębianie triumf przypieczętowali w 59. minucie. Martin Kasperlik spisał się zdecydowanie lepiej od Pasia, również w sytuacji sam na sam, i podnosząc "gumę" z bekhendu nad potykającym się Saundersem trafił do siatki. Świetnym podaniem popisał się Radosław Sawicki.

JKH GKS obronił więc Puchar Polski, a w sumie wywalczył go po raz trzeci. Premierowe trofeum zdobył w 2012 roku. Raszka zachował czyste konto, broniąc 43 uderzenia.

Pawo

JKH GKS Jastrzębie - Re-Plast Unia Oświęcim 2-0 (0-0, 0-0, 2-0)

Bramki: 1-0 Artem Iossafov-Maciej Urbanowicz (40.39), 2-0 Martin Kasperlik-Radosław Sawicki (58.39).

JKH: Raszka - Górny, Matusik; Urbanowicz, Wałęga, Sawicki - Jabornik, Auvinen; Virtanen (2), Paś (4), R. Nalewajka - Gimiński (2), Michałowski; Kasperlik, Rohtla (2), Iossafov - Ł. Nalewajka, Wróbel (2), Jarosz.

Unia: Saunders - Zaťko (2), Pretnar; Koblar, Kalan, S. Kowalówka - Šaur, Bezuška; Piotrowicz, Trandin, Przygodzki - Luža, Wanacki (2); Meidl, Wanat, Themár  - P. Noworyta (2), M. Noworyta; Krzemień, Raška, Malicki.

Sędziowali: Paweł Meszyński, Olov Lundqvist (główni) - Sławomir Szachniewicz, Ľudovít Šoltés (liniowi). Kary: 12-6. Strzały: 34-43. Widzów: 1600.

Dowiedz się więcej na temat: JKH GKS Jastrzębie | Aksam Unia Oświęcim

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje