Reklama

Reklama

Rasizm w piłce nożnej? Szef FIFA zmienił zdanie

W rok po udzieleniu kontrowersyjnego wywiadu na temat rasizmu w futbolu szef Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) Joseph Blatter zmienił zdanie. Szwajcar przyznaje, że jest to poważny problem, którego nie da się rozwiązać za pomocą uścisku dłoni.

W listopadzie ubiegłego roku Blatter w rozmowie z dziennikarzem stacji CNN World Sport ocenił, że rasizmu w piłce nożnej nie ma, a zdarzają się jedynie pojedyncze słowa lub niewłaściwe gesty. Te zaś ofiara powinna uznać za część gry i po meczu podać rękę osobie, która ją obraziła.

Na szefa FIFA spadła za ten komentarz fala krytyki, żądano też od niego podania się do dymisji. Szwajcar przeprosił wszystkich, których jego opinia mogła urazić, ale ze stanowiska nie zrezygnował.

"Nie da się wykorzenić rasizmu poprzez uścisk dłoni. On może być próbą załagodzenia sytuacji. Konieczna jest edukacja w tym zakresie. Jeśli niewystarczająca jest rola wychowawcza szkoły czy rodziny, to musi się w to włączyć sport. On jednak nie jest w stanie zrobić wszystkiego w tej sprawie" - podkreślił cytowany we wtorkowym wydaniu gazety "Evening Standard" 76-letni działacz.

Reklama

Blatter odniósł się także do kilku głośnych spraw w lidze angielskiej, które dotyczą incydentów na tle rasowym. Skrytykował m.in. tamtejszą federację (FA) za to, że czekała z wszczęciem postępowania wobec piłkarza Chelsea Londyn Johna Terry'ego, który znieważył Antona Ferdinanda z Queens Park Rangers, aż do zakończenia procesu sądowego w tej sprawie.

"Powinno to zostać załatwione znacznie szybciej. FA powinna zająć się tym od razu. Władze federacji sportowych nie mogą czekać na decyzję sądu i dopiero wtedy interweniować" - zaznaczył.

Szwajcar przyznał, że nie zna dobrze przypadku sędziego Marka Clattenburga, ale nie wyklucza, że arbiter rzeczywiście obraził podczas październikowego meczu ligowego dwóch zawodników "The Blues".

"Wszystko jest możliwe. Dyskryminacja i rasizm rozprzestrzeniły się na szeroką skalę i zainfekowały także świat sportu" - zauważył.

Szef FIFA dodał, że jego marzeniem jest, aby między sportowcami i kibicami podczas meczów piłkarskich panowała równie przyjazna atmosfera jak podczas igrzysk olimpijskich.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL