Irlandczycy śpiewali do końca i dziękowali Polakom
Kilka tysięcy włoskich kibiców wspólnie z piłkarzami krótko po zakończeniu spotkania świętowało awans do ćwierćfinału. Irlandzcy fani, mimo trzeciej porażki swojej drużyny, znów stworzyli w Poznaniu niezapomnianą atmosferę. Włosi pokonali Irlandię 2-0.

Więcej powodów do zadowolenia mieli jednak sympatycy "Squadra Azzura". Nieco zabawnie wyglądała sytuacja tuż końcowym gwizdku tureckiego arbitra. Cała włoska drużyna w skupieniu oglądała ostatnie sekundy meczu Chorwacja - Hiszpania. Kiedy okazało się, że aktualni mistrzowie świata wygrali 1:0, piłkarze z powrotem wybiegli na środek boiska i zaczęli świętować awans do najlepszej ósemki Euro 2012.
Przed spotkaniem głośno się mówiło o możliwym spisku hiszpańsko-chorwackim, który mógłby pozbawić Włochów awansu do ćwierćfinału. Tymczasem w Gdańsku oba zespoły zagrały fair. "Tak naprawdę to baliśmy się przede wszystkim o rezultat tego spotkania, bo Irlandczycy byli blisko strzelenia bramki" - przyznał po meczu jeden z włoskich dziennikarzy.Irlandczycy ze smutnymi minami opuszczali murawę. Ich nowy kapitan Damien Duff zapewne inaczej wyobrażał sobie swój 100. mecz w reprezentacji, który był też prawdopodobnie jego ostatnim. Podopieczni Giovanniego Trapattoniego długo dziękowali swoim fanom, a schodząc do szatni zostawili ogromną flagę narodową z napisem "Dziękujemy najlepszym kibicom na świecie".
Reprezentanci Irlandii przeciwko Włochom zagrali z czarnymi opaskami. W ten sposób uczcili pamięć sześciu ofiar strzelaniny (pięć osób zostało rannych), do której doszło w 1994 roku podczas transmisji telewizyjnej spotkania tych drużyn w mistrzostwach świata w USA. Tragiczne wydarzenie miało miejsce 18 czerwca w pubie w miejscowości Loughinisland w Irlandii Płn.
Mecz Włochy - Irlandia był ostatnim pojedynkiem Euro 2012 w Poznaniu. Trzy spotkania grupy C na Stadionie Miejskim obejrzało blisko 115,5 tys. widzów.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje