Błochin skrytykował zachowanie ukraińskich kibiców
Trener Oleg Błochin skrytykował zachowanie ukraińskich kibiców w Doniecku, którzy po przegranym meczu z Francją 0-2 w mistrzostwach Europy wygwizdali swoich piłkarzy.

"To nie fair. Jeśli piłkarze wygrywają wszystko, jest w porządku. Jeśli natomiast przegrają są skazani na gwizdy. Lepiej by się stało, gdyby wygwizdali mnie, a nie drużynę, która starała się jak tylko mogła" - powiedział rozczarowany postawą kibiców Błochin.
Ze słowami szkoleniowca nie zgodził się występujący w Bayernie Monachium Anatolij Tymoszczuk: "Na trybunach była dobra atmosfera, a kibice dodawali nam otuchy".
Zapowiadają poważną i dokładną analizę przegranego spotkania Błochin przyznał: "Nie może być tak, że wygrywamy pierwszy mecz ze Szwecją 2-1, a w drugim prezentujemy zupełnie inną formę".
Dziennikarzom zwrócił uwagę, aby nie byli tacy smutni, bo przed jego drużyną jest jeszcze jeden mecz i właśnie na nim powinni się skoncentrować.
Gospodarze w trudnych warunkach, na grząskim terenie nie byli w stanie przeciwstawić się lepszym technicznie i fizycznie Francuzom. Dwa razy zawiódł gwiazdor ekipy ukraińskiej 35-letni Andrij Szewczenko, który w poprzednim spotkaniu strzelił obie bramki.
"Musimy zgodzić się, że Francuzi zagrali w drugiej połowie lepiej od nas. Teraz powinna nam przyświecać tylko jedna myśl - pokonać Anglię" - powiedział Błochin.
Jeśli Ukraina nie zakwalifikuje się do ćwierćfinału, podzieli los poprzednich organizatorów mistrzostw Europy, którzy zakończyli udział w fazie grupowej: Belgii (2000) oraz Austrii i Szwajcarii (2008).
Ostatni mecz grupowy Ukraina rozegra także w Doniecku, gdzie nie wygrała żadnego z sześciu dotychczasowych spotkań.
Jak podkreślają media, kibice mogli być dodatkowo zniecierpliwieni i zniechęceni aurą. Ulewa sprawiła, że mecz został na prawie godzinę przerwany.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje