Reklama

Reklama

Policja chce, by mecze ekstraklasy odbywały się bez kibiców gości

Komendant główny policji nadinsp. Marek Działoszyński zwrócił się do szefów PZPN-u i spółki T-Mobile Ekstraklasa, by zakazały udziału kibiców gości w meczach ekstraklasy do końca sezonu - poinformował w środę rzecznik prasowy KGP insp. Mariusz Sokołowski.

- Zwróciliśmy się do T-Mobile Ekstraklasy i PZPN-u z wnioskiem o rozważenie możliwości podjęcia uchwały w sprawie nakazu przeprowadzenia pozostałych meczów ekstraklasy do końca sezonu 2013/14 bez udziału kibiców drużyn przyjezdnych - powiedział Sokołowski, potwierdzając doniesienia TVN24. List w tej sprawie policja wysłała do obu podmiotów we wtorek.

Reklama

"Zajmiemy się tą sprawą w czwartek. Wówczas wydamy oficjalny komunikat" - powiedział rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

Jak relacjonował Sokołowski, w liście KGP oceniła, że od rozpoczęcia bieżącego sezonu pogorszył się stan bezpieczeństwa, jeśli chodzi o przejazdy grupowe kibiców, szczególnie koleją.

Komendant główny napisał, że od połowy lipca do połowy listopada przeprowadzono 136 meczów ekstraklasy. Zanotowano 73 naruszenia prawa z udziałem kibiców. W związku z 19 meczami odnotowano 60 przypadków użycia materiałów pirotechnicznych, np. rac, których odpalanie w sektorach z publicznością jest zabronione.

Od rozpoczęcia sezonu doszło też do 57 incydentów podczas przejazdu kibiców na 16 spotkań. KGP pisze m.in. o zachowaniu kibiców Pogoni Szczecin w drodze na mecz z Lechem w Poznaniu w sierpniu. Po drodze na dworcach z pociągu wyrzucano petardy, a w samym Poznaniu kibice dokonali zniszczeń w autobusach komunikacji miejskiej. Straty wyceniono na ok. 6 tys. zł. Wybito szyby, wyrywano włazy sufitowe, tapicerkę z siedzeń, uszkodzono wyświetlacze i pogięto poręcze.

Działoszyński zwrócił też uwagę, że podczas ostatniej kolejki policja odnotowała liczne wydarzenia z udziałem kibiców. Jednak - zaznaczono w liście - po raz pierwszy działania podróżujących kibiców wprowadziły poważne zagrożenie nie tylko dla nich samych, ale i dla życia i zdrowia osób postronnych.

Chodzi o incydent w drodze na mecz Widzewa Łódź z Zawiszą w Bydgoszczy. Jak napisano w liście, na trasie doszło do zerwania trakcji kolejowej. Wstępne ustalenia policji wskazują, że topola upadła na przewody z powodu celowego działania ludzi. Zmieniona musiała zostać trasa pociągu specjalnego z kibicami, wpłynęło to też na rozkład jazdy innych pociągów.

KGP zwraca też uwagę na wydarzenia w samej Bydgoszczy. W sobotę podczas spotkania doszło do zamieszek, gdy na stadion usiłowała się wedrzeć bez biletów grupa około 600 pseudokibiców ŁKS-u Łódź, którzy są skonfliktowani ze zwolennikami Widzewa i jednocześnie zaprzyjaźnieni z kibicami Zawiszy.

Jak relacjonował Sokołowski, szef policji napisał, że należy się zastanowić, czy faktycznym powodem wyjazdów kibiców na mecze jest wyłącznie chęć wzięcia udziału w widowisku sportowym i dopingowanie własnej drużyny, czy też chęć tylko i wyłącznie dokonania zadymy.

Po wydarzeniach w Bydgoszczy policja skierowała wniosek o zamknięcie stadionu w Bydgoszczy na najbliższe spotkanie. W sobotę zatrzymano 16 osób. Czterech policjantów odniosło obrażenia. Zniszczone zostały cztery radiowozy i armatka wodna.

We wrześniu na konferencji poświęconej bezpieczeństwu kibiców Działoszyński poinformował, że liczba ekscesów na stadionach spadła, lecz chuligani przenieśli się w inne miejsca. - Mamy znaczące problemy z przejazdami zorganizowanych grup kibicowskich, za które właściwie nikt nie chce wziąć odpowiedzialności. Właściwie zostajemy z tym problemem jako policja sami - mówił wtedy szef KGP.  

W pierwszej połowie tego roku takich przejazdów było 2303, podczas gdy dwa lata wcześniej - 1601 (PZPN zakazał wówczas udziału kibiców gości w części meczów). Do zabezpieczenia tych przejazdów w tym roku policja użyła 34,2 tys. funkcjonariuszy (w 2011 r. - 20,9 tys.), a związane z tym koszty wyniosły 3,2 mln zł (w 2011 r. - 2,1 mln zł).

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa | PZPN | Marek Działoszyński | Zbigniew Boniek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje