Reklama

Reklama

NBA: Wygrane Bulls i Spurs

Broniący tytułu koszykarze Miami Heat od porażki 86:93 rozpoczęli rywalizację z Chicago Bulls w drugiej rundzie play off ligi NBA. W innym poniedziałkowym meczu San Antonio Spurs po dwóch dogrywkach zwyciężyli Golden State Warriors 129:127.

Heat przegrali pierwsze spotkanie w tegorocznym play off (w 1. rundzie 4-0 z Milwaukee Bucks) oraz dopiero czwarte w tym sezonie we własnej hali. Ekipa z Chicago wyraźnie im nie leży, bowiem to właśnie ona przerwała trwającą 27 meczów serię zwycięstw w zasadniczej części rozgrywek.

Reklama

- Przeciwko zespołom teoretycznie silniejszym gramy lepiej. Taka już nasza specyfika - przyznał Nate Robinson, który z dorobkiem 27 był liderem "Byków".

Dzielnie sekundowali mu Jimmy Butler - 21 i 14 zbiórek oraz syn byłego francuskiego tenisisty Yannicka Noaha - Joakim, który uzyskał 13 pkt i zebrał 10 piłek.

Sukces gości jest tym większy, że zagrali bez kontuzjowanych graczy pierwszej piątki - Kirka Hinricha i Brytyjczyka Luola Denga.

O losach pojedynku zdecydowała ostatnia kwarta, wygrana przez gości 35:24. Bulls w końcowych dwóch minutach zdobyli 10 pkt, a Heat nie powiększyli w tym czasie dorobku.

- To była prawdziwa eksplozja. Czwartą kwartę rywale zagrali wzorowo, co nie zmienia faktu, że nam porażka przed własną publicznością nie powinna się przytrafić - ocenił mecz trener gospodarzy Erik Spoelstra.

W zespole z Florydy zawodnikiem numer jeden z 24 punktami, ośmioma zbiórkami i siedmioma asystami był najbardziej wartościowy zawodnik (MVP) sezonu regularnego LeBron James, który w niedzielę odebrał stosowne wyróżnienie.

Aż 192 minuty trwał mecz w hali AT&T Center w San Antonio, w którym Spurs pokonali Golden State Warriors 129:127. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były dwie dogrywki. Po regulaminowym czasie na tablicy widniał wynik 106:106.

W ekipie z Teksasu brylował francuski rozgrywający Tony Parker, gromadząc 28 punktów, osiem zbiórek i tyle samo asyst. 22 pkt zanotował Danny Green, ale wygraną gospodarzom zapewnił Manu Ginobilli. Argentyńczyk trafił "za trzy" 1,2 s przed końcem drugiej dogrywki. W całym meczu uzbierał 16 pkt i 11 zbiórek.

Wcześniej nie udał mu się podobny rzut tuż przed końcem pierwszego dodatkowego czasu gry. Z kolei do dogrywki doprowadził Green, który trafił za trzy punkty 20 s przed upływem regulaminowych 48 minut.

Znakomity mecz w drużynie z Oakland rozegrał Stephen Curry - 44 pkt, 11 asyst i cztery zbiórki.

"Wojownicy" przegrali w San Antonio po raz 30. z rzędu. Na zwycięstwo tam czekają od 14 lutego 1997 roku. Kolejna szansa - w środę. Tego dnia też Heat po raz drugi podejmą zespół z Chicago.

Wyniki poniedziałkowych meczów drugiej rundy fazy play off koszykarskiej ligi NBA:

Konferencja Wschodnia:

Miami Heat - Chicago Bulls                   86:93

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw: 1-0 dla Bulls)

Konferencja Zachodnia:

San Antonio Spurs - Golden State Warriors   129:127 (po dwóch dogrywkach)

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw: 1-0 dla Spurs)

Dowiedz się więcej na temat: NBA | koszykówka | San Antonio Spurs | Manu Ginobili

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama