Reklama

Reklama

NBA: Ósma wygrana z rzędu Houston Rockets

W środę w lidze NBA ósmą wygraną z rzędu odnieśli koszykarze Houston Rockets. Tym razem na wyjeździe pokonali Los Angeles Lakers 134:108. James Harden zdobył dla zwycięzców 29 punktów. Miał także 11 asyst.

Hardena mocno wspierał Dwight Howard. 28-letni środkowy, który w poprzednim sezonie bronił barw Lakers, nie miał litości dla byłych kolegów. Uzyskał 20 pkt, miał 13 zbiórek i trzy bloki.

Reklama

W drużynie "Jeziorowców" wciąż niezdolni do gry są: Kobe Bryant, Pau Gasol i Steve Nash. Pod ich nieobecność wyróżnili się Wesley Johnson - 24 pkt oraz Kendall Marshall - 20 pkt i 16 asyst.

"Rakiety" z bilansem 37 zwycięstw i 17 porażek awansowały na trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej. Lakers (18-36) zajmują w niej 14. miejsce.

Porażki doznał najlepszy zespół Konferencji Wschodniej - Indiana Pacers (41-13). Podopieczni trenera Franka Vogela na wyjeździe ulegli Minnesota Timberwolves 91:104.

"Leśne Wilki" do triumfu poprowadził Kevin Love. 25-letni skrzydłowy zdobył 42 punkty i miał 16 zbiórek. Jego kolega z drużyny Hiszpan Ricky Rubio miał co prawda problemy ze skutecznością - trafił dwa z 10 rzutów z gry - ale za to zanotował aż 17 asyst.

Wśród gości najlepszy był Paul George - 35 pkt i 11 zbiórek. Zawiedli natomiast David West i Lance Stephenson, którzy łącznie trafili siedem z 25 rzutów z gry.

Ciekawie zapowiadał się mecz dwóch czołowych ekip Konferencji Zachodniej - Portland Trail Blazers i San Antonio Spurs. Obie drużyny przystąpiły jednak do niego osłabione. W drużynie gospodarzy zabrakło LaMarcusa Aldridge'a, a "Ostrogi" musiały sobie radzić bez Francuza Tony'ego Parkera i Tima Duncana.

Spurs wygrali 111:109 i z bilansem 40-15 zajmują w tabeli drugie miejsce. Trail Blazers (36-18), którzy po raz pierwszy w tym sezonie przystąpili do gry bez któregokolwiek zawodnika z pierwszej piątki, porażka kosztowała spadek na piątą pozycję.

W zespole gości świetnie spisał się rezerwowy Patty Mills - 29 pkt. Dla pokonanych 31 pkt uzyskał Damian Lillard.

Po trzech porażkach z rzędu zwycięstwo odniósł zespół Marcina Gortata - Washington Wizards. "Czarodzieje" (26-28) pokonali na wyjeździe Atlanta Hawks 114:97 i awansowali na piąte miejsce na wschodzie.

Polski środkowy przebywał na parkiecie prawie 29 minut. Zdobył 14 punktów (trafił siedem z dziewięciu rzutów z gry), a z 12 zbiórek dwie zanotował w ataku. Miał także asystę, dwa bloki, trzy straty i cztery faule.

Wizards świetnie zaczęli mecz. Już po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą 17 punktów. Nawet przez moment nie przegrywali. Najskuteczniejszy w stołecznej drużynie był John Wall - 21 pkt i 12 asyst. W drużynie gospodarzy najlepsi byli Paul Millsap - 21 pkt i 11 zbiórek oraz Elton Brand - 20 pkt i 11 zbiórek.

Wyniki środowych meczów:

Charlotte Bobcats - Detroit Pistons          116:98

Cleveland Cavaliers - Orlando Magic          101:93

Toronto Raptors - Chciago Bulls               92:94

Atlanta Hawks - Washington Wizards            97:114

Minnesota Timberwolves - Indiana Pacers      104:91

New Orleans Pelicans - New York Knicks        91:98

Phoenix Suns - Boston Celtics                100:94

Utah Jazz - Brooklyn Nets                     99:105

Portland Trail Blazers - San Antonio Spurs   109:111

Sacramento Kings - Golden State Warriors      92:101

Los Angeles Lakers - Houston Rockets         108:134

Dowiedz się więcej na temat: NBA | koszykówka | Houston Rockets | Dwight Howard | James Harden

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje