Reklama

Reklama

NBA. Bucks doprowadzają do remisu w finałach

Zawodnicy Milwaukee Bucks pokonali Phoenix Suns 109:103 i tym samym doprowadzili do remisu 2-2 w finałach NBA. To drugie zwycięstwo "Kozłów" z rzędu - podopieczni Mike'a Budenholzera stali się piątą drużyną w historii ligi, która zdołała odrobić stratę z rezultatu 0-2 w meczach o mistrzostwo.

Gdy wydawało się już, że Suns są na ostatniej prostej do sięgnięcia po mistrzowskie pierścienie, Milwaukee Bucks "obudzili się" i najpierw wygrali całkiem wysoko (120:100) ze swymi oponentami, a potem pokonali ich po raz kolejny. Triumf ten był co prawda mniej okazały, ale jakże kluczowy - rywalizacja tak naprawdę rozpoczęła się na nowo.

Rekordzista Devin Booker; koszulki Giannisa sprzedają się jak świeże bułeczki

W meczu, który według czasu polskiego odbył się już w czwartkową noc, najlepiej punktował Devin Booker, który do swojego konta dopisał 42 "oczka", przebywając przy tym na parkiecie mniej niż 40 minut. Być może zawodnik poprawiłby ten wynik, ale na początku czwartej kwarty zaliczył swój piąty faul i został wykluczony z gry.

Jak podkreślił serwis nba.com, ten wieczór był dla Bookera wyjątkowy. W klasyfikacji graczy, którzy zdobyli najwięcej punktów w swoim pierwszym występie w play-offach, pobił on dotychczasowego rekordzistę. Rick Barry w 1967 roku zdobył 521 pkt, Booker od wczoraj ma ich na koncie łącznie 542.

W ekipie Bucks tym razem to nie Giannis Antetokounmpo okazał się liderem wśród strzelców - został nim Khris Middleton, który trafiając 40 pkt poradził sobie na parkiecie tylko odrobinę gorzej od Bookera. Roli Giannisa w czwartym meczu finałów nie można jednak nie docenić - gracz zanotował 26 pkt oraz - przy okazji - 14 zbiórek.

Co ciekawe, jak informuje NBA, Antetokounmpo właśnie awansował na drugie miejsce w zestawieniu graczy, których koszulki sprzedają się najlepiej. Wyprzedza go jedynie LeBron James, a podium zamyka Kevin Durant.

Reklama

Deandre Ayton jednym z kluczowych graczy

Pod tym drugim względem lepszy był tylko Bahamczyk Deandre Ayton (17 zb). Rolę, jaką ten koszykarz odgrywa w zespole Suns scharakteryzował Zach Lowe w swoim artykule dla ESPN.

"'Słońca' nie zbliżyłyby się do finałów, gdyby Ayton nie przeszedł tej samej transformacji w obronie - przełączając się między schematami, porażkami i nauką, oraz gdyby nie znalazł swojej strefy komfortu, która działała dobrze dla wszystkich" - napisał dziennikarz. Jak podkreślił, Suns mogli wykorzystać w grze "agresywną" obronę dzięki szybkości Aytona.

NBA. Milwaukee Bucks dokonali historycznego wyczynu

Po ostatnim meczu Bucks dołączyli do grona zaledwie kilku zespołów, które w finałach zdołały się podnieść po porażkach w dwóch pierwszych meczach. Wcześniej sztuka ta udała się chronologicznie Boston Celtics (1969), Portland Trail Blazers (1977), Miami Heat (2006) i Cleveland Cavaliers (2016).

Być może w tym sukcesie pomogła "Kozłom" obecność na trybunach kilku koszykarskich legend. Kamery wyłapały, że w Fiserv Forum pojawili się Kareem Abdul-Jabbar, Oscar Robertson i Jon McGlocklin, a więc koszykarze, którzy doprowadzili Bucks w 1971 roku do ostatniego - i jedynego - mistrzostwa.

Kolejny mecz między zespołami z Phoenix i Milwaukee odbędzie się w niedzielę o godz. 03.00 polskiego czasu. Tym razem gospodarzami będą "Słońca".

PaCze

Dowiedz się więcej na temat: Phoenix Suns | milwaukee bucks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje