Reklama

Reklama

Grzegorz Sudoł zszedł z trasy chodu na 50 km na lekkoatletycznych ME

Nasz faworyt Grzegorz Sudoł nie zdobył drugiego medalu lekkoatletycznych ME. Polak nie ukończył chodu na 50 km w Zurychu. Triumfował Francuz Yohann Diniz, który czasem 3.32,33 pobił rekord świata.

Srebrny medal zdobył Słowak Matej Toth (3.36,21), a brąz zdobył Rosjanin Iwan Noskow (3.37,41).

Reklama

Rafał Augustyn był dziewiąty z czasem 3:48.15.

Sudoł, srebrny medalista sprzed czterech lat, zawodnik AZS AWF Kraków zszedł z trasy między 20 a 30 km. Na trasie pozostali jeszcze Łukasz Nowak i Augustyn, ale ten pierwszy także nie dokończył rywalizacji.

Sudoł sam zapowiadał, że chciałby po raz kolejny stanąć na podium tej imprezy, ale od początku szedł ciężko. 

Sudoł na swoim profilu na Facebooku umieścił informację o kontuzji. "Niestety przegrałem z bólem...10 dni przed ME złamałem żebro. Uparłem sie jednak, że na przeciwbólowych środkach dam radę przejść 50 km - Kowalczyk dała, to ja nie dam - pomyślałem. Niestety to zdecydowanie dłuższy wysiłek i po 20 km ból był nie do wytrzymania. Od środków przeciwbólowych żołądek też nie podawał energii... NIESTETY. Przepraszam trenera, moich kibicow i sponsorów, również PZLA! Podjąłem walkę, ale nie dało się oddychać tak, jak potrzeba przy tym wysiłku" - można przeczytać.

Od stawki oderwała się niemal od startu trójka zawodników - Diniz oraz dwóch Rosjan Michaił Ryżow i Noskow. Polak nie był w stanie dotrzymać im kroku.

Na trasie pozostało dwóch innych reprezentantów "Biało-czerwonych". Nowak na 30 km był ósmy ze stratą 4.21 do lidera Ryżowa. Tuż za chodziarzem OŚ AZS Poznań szedł Augustyn (OTG Sokół Mielec).

Na dalszych kilometrach także Nowak zszedł z trasy, a do mety jako pierwszy z rewelacyjnym czasem doszedł Diniz.

Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Sudoł | Lekkoatletyczne ME

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama