Reklama

Reklama

Nagła śmierć serbskiego koszykarza

32-letni podkoszowy Stevan Jelovac zmarł w wyniku wylewu krwi do mózgu, którego doznał podczas treningu.

Serbski koszykarz Stevan Jelovac zmarł w wieku zaledwie 32 lat, pozostawiając świat koszykarski w żałobie.

Stevan Jelovac. Tragiczny finał treningu

Mierzący 208 cm zawodnik, grający na pozycji centra, ostatnio występował w Grecji.  W połowie listopada doznał wylewu krwi do mózgu podczas treningu indywidualnego. Natychmiast został przewieziony do szpitala. Najpierw nieprzytomnym koszykarzem opiekowali się lekarze w Grecji, potem został przez rodzinę przetransportowany do ojczyzny. Niestety, 5. grudnia poinformowano, że Jelovac zmarł.

Poza rodzinną Serbią, gdzie grał dla Crvenej Zvezdy, podkoszowy występował też w Hiszpanii, Turcji, Włoszech, Rosji, na Litwie, a nawet w Japonii. W sierpniu tego roku podpisał kontrakt z AEK Ateny.  

Reklama

JK



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje